czwartek, 3 sierpnia 2017

Dziecięca kreatywność

Z powodów osobistych i dość intensywnego czasu ostatnio mało kartkuje.
Fakt ten trochę mi ciąży, ręce powoli swędzą.
Przypomniałam sobie jednak, iż ze względu na dość ważną rocznice w naszej rodzinie, trzeba do kartek wrócić.
Jako że przyszła, mała jubilatka, akurat przebywała z wizytą, postanowiłam więc działać:
-Mileneczko, a jaką chcesz kartkę na urodziny? - Pytam siostrzenicy.
Poprzednio zażyczyła sobie błękitów i kwiatów. Czyli moje klimaty!
... Tym razem jednak nie poszło zbyt gładko
-Kciała bym- zaczyna dziecię - takom kartkę z babeczką i kurczaczkiem.
Zdębiałam. A potem ostrożnie przypomniałam
-Milenko, ale to kartka z babeczką i kurczakiem to bardziej na wielkanoc...- Tłumaczę.
-Aaaa! To ja chce babke bez kurczaczka. Babeczka na jednej stronie...
-taka urodzinowa? - Upewniam się Ja.
- Tak. - Siostrzenica przytakuje i dodaje - A na drugiej aniołka który świeci...


Halo? Pilnie poszukuje elektryka od kartek okolicznościowych ;)

4 komentarze:

  1. Ja tym elektrykiem nie będę, bo za grosz talentu malarskiego nie posiadam 😉😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jaka szkoda, miałam nadzieję ;)

      Usuń
  2. Aaaa... No to dzialaj, ciotka, dzialaj! :D

    OdpowiedzUsuń