czwartek, 30 marca 2017

w biegu...

Piszę ja do Was na szybko bo wiem że czytacie biegle.
Czymże byłby ten blog bez moich (nie)śmiesznych żartów? ;)
Wszystkim którzy się zastanawiają gdzie ja jestem jak nie jestem zapewniam: żyje.
Intensywnie. Dorosłość kopie mnie po dupie.
Natłok obowiązków, nowa praca, zbliżająca się matura... Trochę tego jest.
I choć staram się być dzielna, silna i takie tam inne...Nie zawsze tak jest.
Oczywiście cieszy mnie praca, w końcu sama jej chciałam i chcę nadal.
Jednak pięć lat życia jako "lekkoduch" całkowicie mnie rozleniwiło, oduczyło.
Szkolenia do pracy kończę o 16, potem spacer, o ile pozwala pogoda.
Stęskniłam się za tymi spacerami okrutnie, więc się cieszę.
Potem, gdy wracam godziny zatrężalają jak jakieś oszalałe.
Mniej mnie tutaj, na waszych blogach.
Mniej mnie w kartkach.
Mniej w bibliotece.
Nawet na fejsbuniu mnie mniej! ;)
Dziś jakiś dołek mnie wziął.
Ale ja się nie dam, ja będę twarda, ja się ogarnę.
Prawda...?
No...to do zobaczenia.
Wpadnę po nowym roku :P


PS Z dedykacją takiej jednej która co wieczór jojczy mi na messengerze "Noel, a notka gdzie?!". Droga M. to dla Ciebie :P ;*

piątek, 3 marca 2017

O RRRRRRR słów kilka...

Igorecki jest bardzo ambitnym, pojętnym chłopcem.
Swą wiedzą potrafi zaskoczyć niejednego. Podobnie zresztą jak pamięcią.
Na temat swojej ukochanej pasji- piłce nożnej wie niesamowicie dużo.
Radzi sobie z rozpoznawaniem flag, wie że statua wolności jest w Nowym Jorku, wieża Eiffla w Paryżu.