środa, 21 grudnia 2016

Przedświątecznie

O Matko! Wcale mnie tak długo tu nie było (Jak wiecie, potrafię dłużej :P) a teraz wchodzę i widzę, że blogspot całkowicie pozmieniał wygląd strony o.O. Więc zanim zakumałam, co jest czym i gdzie, (A musicie widzieć moi drodzy że jestem dopiero przed kawą...) to mi trochę minęło.

Listopad jakoś mi się wlókł, za to grudzień pędzi jak szalony. Dopiero były Mikołajki, a to już za trzy dni wigilia :O
Zaczęła się krzątanina. Uwielbiam ten czas. Zapachy z kuchni, ozdabianie domu i...posprzątany pokój. Z tym jest o tyle ciężko, że od wczoraj intensywnie się pocę by go do wigilii nie przewrócić do góry nogami :P
Uch, ciężko jest ;) porządki i organizacja nigdy nie były moją mocną stroną.
W międzyczasie kilka rocznic.
Niespodziewanie Igorrrrrecki (Z akcentem na rrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr!) skończył lat sześć. Zaś Oskarowi, który przecież przed momentem był noworodkiem (no wczoraj zaledwie! ) stuknął rok. I cóż ja mogę powiedzieć? Rozpiera mnie duma widząc jak rośnie cała czwórka. Jak Adrian z małego chłopca staje się całkiem dużym i coraz poważniejszym chłopem. Jak Igor zaczyna dorastać, prowadzić bardzo mądre dyskusje. Jak Milenka nawija już całymi zdaniami (Ha! Tej to rrr wyszło od razu! I tak np lalka przez jakiś czas była...rarką ;)) a Oskarek zaczyna stawiać pierwsze kroki (I zaliczać pierwsze BUM). Moja ekipa. <3

Jeśli chodzi zaś o ich ciocię, a autorkę tegoż bloga, zwaną potocznie Noelką, lub Natką (znacie taką?) to:
  1. Dostałam rentę na stałe. Nie będzie wielkiego ozdrowienia, nie wstanę, nie dokopię tym co się im należy. Nie zostanę także przez to znana, ani nie znajdę się we FAKCIE. ("Cud! Wstała i poszła!" no sami przyznacie że to idealny nagłówek do artykułu na ostatniej stronie? Tam obok tej cycatej, eee, konkretnej pani.) Shit. A już liczyłam na sławę. ;)
  2. Pracę jeszcze mam. A na ile to się zobaczy.
  3. Zrobiłam w grudniu jakieś 31 kartek świątecznych. (Rzygam gwiazdkami, cekinkami i choinkami Zadeklarowałam się maturalnie. (Tak, wiem, ja jestem szurnięta.)
  4. Ale nie myślcie, że mi kartkowanie przeszło.Ostatnio coraz częściej muszę mieć czymś zajęte ręce. A to haft, a to kolorowanki, albo kartki właśnie. No choroba jak nic ;))))))
  5. Odpadło mnie od czytania :o Jak nie mnie! Ale pracuje nad tym intensywnie.
  6. Uprzejmie donoszę, iż moja nowa hulajręka (Bo inni mają hulajnogi, to ja mogę hulajrękę, nie?) jest już zamówiona i... więcej nic nie powiem. Zarówno o procencie jak i wózku planuje osobny wpis. Planuje także, by na planach się nie skończyło. 
  7. Zostałam zaproszona na biblioteczny opłatek. Mówiłam już jak ja lubię to miejsce i tych ludzi?! <3
To tak w skrócie co się działo. Pewnie połowy rzeczy zapomniałam. Taka jestem inteligentna...inaczej. Jednakże  do dzisiejszego wpisu dorzucę wam kilka instagramowych  ( i nie tylko) zdjęć.

No to lu!
Groźny, nieustraszony kot Tajger, kontra odkurzacz.
To za łóżkiem. Moim łóżkiem.
Koniec października. Mój ogród <3
Zima w tym roku to jak zebra na pasach. Pojawia się i znika.
A to jest ta Noelka co Wam opowiadałam.
Znacie taką? Przeciętna strasznie...
Miau!
Kupiłam sobie prezent od Mikołaja <3 Kocham te ilustracje, te autorkę <3
Galeria to moje ulubione miejsce rozrywki (No co ja poradzę :P ).
A galeria w święta to już w ogóle...
Sobotnie pierniczenie ;)
Młodszy Olson zwariował na punkcie Harrego Pottera.
Siostra wspaniałomyślnie sprawiła jej wersję do kolorowania i... relaksujemy się!

PS Skoro blogspot zmienił wygląd, to może i mój blog...? hmmmmmm...

2 komentarze:

  1. Ale że ta renta to tak na stałe ??? Nie na rok ? Dwa ??? No zwariowali ! Najpierw tyle lat " wzbudzali nadzieję " na nagłówek w Fakcie a teraz ją tak po prostu odebrali ??? Toz to świństwo ! I to jeszcze tak przed świętami ! I co - juz Cię nie będą ciągać po komisjach ? Nie wyczuli , że to jest coś co lubiłaś najbardziej na świecie ? Dranie !
    Może jednak się odwołasz co ? Byłabyś pierwsza , która nie chce na stałe . Fakt musiałby to opisać :-)

    Jejku co Wy dajecie tym Dzieciom , że One juz takie duże ? Igorek sześciolatkiem ?! Dopiero był Kruszynką w brzuszku u Mamusi ...
    Ilośc stworzonych kartek imponująca . Szacuneczek Moja Droga !

    Okropnie zazdroszczę tej radości z przygotowań do świąt . Tez bym chciała się tym cieszyć . Ale póki co - nie mam siły .

    Naprawdę lubisz galerię ? Ja nienawidzę chodzić po sklepach . Dlatego uwielbiam Allegro i sklepy internetowe . Klik , klik i Kurier przynosi paczuszkę . To lubię !

    Pięknie popierniczyłyście . Nie ma to jak zapach pierników unoszący się w całym domu .

    Buziaki dla Was . I wesołych Świąt !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O niech Cię!
      Otwieram worda i piszę ;))))

      Naprawdę lubię galerię!! Wiem, to nie jest normalne! I w dodatku im bardziej tłoczno tym lepiej :PP

      Usuń