środa, 31 sierpnia 2016

piątek, 19 sierpnia 2016

"Wszystko jest takie kruche..."

źródło:pinger
Ten wpis miał być inny. Pamiętnikowy. Zwykły skrót minionych tygodni...
Ale nie będzie.
Dziś w TV kolejne złe wiadomości.

sobota, 6 sierpnia 2016

Noelu, to teraz się gęsto tłumacz...

ECHU, ECHU, ale tu kurzu! Czas odkurzyć!
Moi drodzy, przepraszam Was za tę dłuższą nieobecność!
Nie zapomniałam o Was! Powiem nawet więcej, tęskniłam za Wami!
Moje milczenie nie było także spowodowane lenistwem.
Z premedytacją do Was nie pisałam!
A dlaczego? A bo jakoś ten lipiec dał w kość.
I humor nie dobry i spraw się napiętrzyło...
I ilekroć chciałam tu napisać, otwierałam edytor, notka powstawała, ale naszpikowana była złymi emocjami i narzekaniami.
A potem to stwierdziłam, że taki GÓPI miesiąc nie jest godzien literek w moim blogu.
No to zamilknęłam.
Ale obecnie jest sierpień, a mnie ciężko jest się rozpisać.
No ale mam nadzieję, że po dzisiejszym wpisie będzie lepiej, co?

A co u mnie? Ano leci.
W lipcu zaczęłam chodzić na korepetycję, matematyczny maj coraz bliżej... Nie ma żartów.
Chłopcy wrócili z wakacyjnych wojaży, opaleni, zadowoleni, roześmiani.
Obecnie obydwaj są w domu, głośno mam na potęge, ale taki hałas to ja lubię!
Zaliczyłam także dwie wakacyjne wizyty w bibliotece.
W następnym wpisie obiecuje zebrać trochę lipcowo, sierpniowych zdjęć.
Niestety widżet instagrama (ten po prawo) zastrajkował, dlatego muszę go stąd wywalić, w zamian dodając je tutaj.
Nie każdy z Was ma instagrama, więc to ułatwi sprawę, tym co chcą zobaczyć migawki Noelkowego lajfa ;)

Tymczasem witaj sierpniu i bądź łaskawy. Bo wyląduje w pokoju z gumowymi ścianami. :P