czwartek, 7 lipca 2016

Jestem, pamiętam, żyje

Tydzień nieobecności, a obiecałam.
I powrócę, jak mi foch na życie minie... I ten wkurzający stan- wszystko na "nie", też. 
A tymczasem pozostawiam was z migawkami dni ostatnich, dla tych którzy instagrama nie posiadają.
Widget coś się popsuł. Muszę coś podziałać, bo o dziwo pokazuje tylko stare zdjęcia.
 
Ostatnie zajęcia scholi :)
A w Euro najbardziej lubiłam... nasze prywatne strefy kibica!
Drugie, po kartkach, uzaleznienie. ;)

Mój kot ma wywalone. I śpi.
źródło: o2.pl
Idealne. Cały żywot mego kota w jednej grafice :P Wiecie że ta menda jest tu prawie rok?!

Dobrze mieć bliskich...

PS Tymczasem idę dalej. I powrócę w lepszym humorze. Bo tak i już.


8 komentarzy:

  1. Kotek prześliczny :), a czyściutki jakbys go kąpała codziennie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że gdy dostałam Tajgera vel. Tygrysa ;) to obawiałam się że będę musiała zainwestować w jakiś suchy szampon (Widziałam takowe w zoologicznym kiedyś) co by nie brudzić jego rudości. Tajger okazał się jednak okropnym czyściochem. Są dni, gdzie wylizuje to swoje futro godzinę. :P Pedancik

      Usuń
  2. I znow tydzien minal. A obiecalas! ;)

    Kiciul piekny! Zawsze najbardziej lubilam rude kociska! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obiecałam, kajam się! A tydzień miałam ciężki... Niedługo powrócę :* obiecuje

      Usuń