sobota, 13 lutego 2016

Odkurzamy

Uprasza się o nie wrzeszczenie za nieobecność.
To je nie moja wina! TOTALNIE.
Po prostu nagle ze stycznia zrobił się...luty. A z dwóch dni nieobecności Tu, aż dwa tygodnie...
Jakoś tak śmigło, migło. Po drodze chrzest najmłodszego w rodzinie...

To SE jest Ciocia Noelka. Tuż po chrzcinach.I jej ciulofon.
Dawno nie widziałam tak grzecznego, spokojnego dziecka. Podejrzewam że tym razem geny na skos nie poszły :P

A prócz chrzcin to:
-Igor zaliczył zapalenie ucha.
-Adek sie przeziębił.
-Kupiłam sobie prezent z okazji, pierwszego lutego. Kredki akwarelowe zresztą.
-I nową kolorowankę.
-I "Połącz kropki"
-Za szybką dostawą, przy której DHL wymięka (Chociaż nie powiem. Ładnych tam mają kurierów ;) ) dziękuje Madzi. I Olsonowi. I Justynie-kierowcy memu!Następny prezent jaki sobie sprawię też będzie książkowy. Repetytorium do matmy. HIO HIO HIO.
-Były przebłyski wiosny. A wraz z wiosną przejawy srajoptymizmu Noelkowego, podczas którego byłam zdolna iść na harward, założyć fundację, zbawić świat, ,wykarmić Afrykańskie plemię i zostać prezydentem. Nie martwcie się, szybko przeszło.
-Był także tłusty czwartek. I półtora zjedzonego pączka. Cienkooo...
-A jutro walimy w tynki. Także hepi walentajns. Kocham Was wszystkich!
-Zaliczyłam garść problemów, małą załamkę, kilka rozczarowań.
-Dla równowagi była głupawka, był śmiech, była zabawa. Nastroje "Jak w porach roku Vivaldiego"...


No. I tak sobie mija. Kurz blogowy usunięty. Już się postaram nie robić takich przerw!
A tymczasem zostawiam Wam garść plastycznych zmagań.

Kartki na chrzest, oraz kolorowanki:
 
Na temat kolorowanek antystresowych będzie notka. Chceta?



Napis wygląda jak wyciągnięty z miejsca gdzie promienie UV nie trafią.
Jednakże to tylko tak wygląda. NAPRAWDĘ.

8 komentarzy:

  1. Sliczne te Kartki; a Ty jeszcze śliczniej na tym zdjęciu wyglądasz; widać,ze udana impreza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udana, bardzo :D humor dopisał
      Dziękuje Ulu :*

      Usuń
  2. Piękne karteczki:*
    Kochana wpadnij na mojego z tym odkurzaczem;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Da się odkurzyć. Skoro U MNIE się dało, to twój kurzyk miniaturowy to nic jest :P A optymizm Ci wróci. Zapewne nie w tym tygodniu bo ma lać ani nie w przyszłym (bo też ma lać) ale W KOŃCU. Wieszczę Ci to. :)
    I buziol.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i kolorowanki. Jula też uwielbia. Właśnie te "dorosłe" :)) w Biedronie jej ostatnio kupiłam taki poradnik "jak rysować fantazyjne coś tam" takiego wyszczerzu dawno nie widziałam. To po Ciotce Natce. Zapewne ;))

      Usuń
    2. Ehehehehe, ty babo wiesz jak mnie pocieszyć :D Rozumiem, że za dwa tygodnie będzie już ok! Git, poczekam :D
      BUZIOL :*

      Usuń
    3. Julia!! <3 Moja Ci Ona!!
      Ciocia kupi duuuże kredki :D

      Usuń