środa, 17 lutego 2016

Pogadały.

Poniedziałkowy wieczór. Nadchodzi moje godzinne oglądanie seriali. Zalegam sobie w najlepsze przed tv. W pewnym momencie dołącza do mnie Mila, przebywająca w tym momencie u dziadków "na noc".

-Cio jobis?-Pyta mnie dziecko, a mnie powoli nie dziwi, że dwu latka zaczęła z tygodnia na tydzień posługiwać się zdaniami. Dość logicznymi zdaniami.
-Oglądam "Na wspólnej"-Odpowiadam.-Ty tego chyba nie oglądasz?
-Ogjądam.
-Ooo!-Ucieszyłam się.-Moja krew!
W tym momencie napotkałam zaciekawiony wzrok małej. Zdziwiona pyta:

-Dzie jest tfoja kjew?


Poddaję się. Pojęcia nie mam. 



sobota, 13 lutego 2016

Odkurzamy

Uprasza się o nie wrzeszczenie za nieobecność.
To je nie moja wina! TOTALNIE.
Po prostu nagle ze stycznia zrobił się...luty. A z dwóch dni nieobecności Tu, aż dwa tygodnie...
Jakoś tak śmigło, migło. Po drodze chrzest najmłodszego w rodzinie...