środa, 9 września 2015

Wrzesień plecień

Wrzesień. Nie lubię tego miesiąca z kilku względów. Przede wszystkim jest to wielki przeskok z wakacji, do corocznej rutyny.
Chłopaki wrócili do szkoły, Ola również.
W domu na tę okoliczność zrobiło się cicho.
A mnie dopadł taki wieeelki maruder!
Serio, miniony tydzień był baaardzo ciężki.
Od rana jakoś szło, ale popołudniami zaczynał się ten stan, którego tak nie lubię.
Nic się nie chciało, a jednocześnie się nudziło. Uśmiech wymuszany.
I tylko obecność przyjaciół i fakt, że popołudniu w domu znów robiło się gwarno jakoś sprawił, że się ogarnęłam i nie dałam jesiennej depresji.
W niedzielę z inicjatywy wspólnej sióstr Noelka i MM (Mama Mileny) byłyśmy sobie damską częścią familii na basenie. Dzięki uprzejmości ratownika mogłam obserwować z trybun poczynania wodne mamy, (ja z tych nie pływających ale uwielbiam oglądać jak ktoś pływa. Dziwna jestem, nie?!),sióstr i...siostrzenicy.
Wiecie jak ta nasza Miluśka uwielbia wodę?!
Ale to dobrze.  Za jakiś czas nauczy się pływać i będzie to robić dobrze.
Obecnie z racji wieku musi być jeszcze pilnowana.
A jaka radość!
Popołudnie spędzone w miły sposób, potem szybki wypad na lody, a w domu wspólna posiadówka z Olsonem i pyszne smothie kakaowo bananowe...
 Mniam!
To ostatecznie odpędziło zły nastrój.

W poniedziałek wskoczyłam z uśmiechniętą facjatką.
Wtorek tylko umocnił mój optymizm, bowiem nadszedł ukochany wolontaryjny wtorek...
A tam już jak zawsze: kawa, robota, pizzerinka na drugie śniadanie i szczęście! :)

A dziś za to humor dobry, ale ewidentnie ciężki dzień...
Śpiąco tak, że łeb sam leci. Oczy jakieś popuchnięte, trudno się skupić nawet na tej notce, więc zapewne piszę głupoty 8-) ale nic to!
Zatęskniłam więc jestem!
I tylko zaplanowane notki jakoś wyjść nie mogą...
 Poczekają!
A tymczasem trzymajcie kciuki bym nie zasnęła na klawiaturze.
:*



źródło:memy.pl

-Tygrys! Kici kici ;))


4 komentarze:

  1. Wrzesień będzie jeszcze dobry coś czuję;))
    z Mili będzie druga Otylia Jędrzejczak;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie że będzie! Musi!
      Myślisz? :D Prawdziwa syrena wodna :D

      Usuń
  2. Ja wrzesien docenilam dopiero jak poszlam na studia i codziennie zegnalam wsciekla siorke, ktora musiala codziennie maszerowac do szkoly, a ja jeszcze miesiac sie byczylam. ;) Dla rownowagi, ona potem podsmiewala sie ze mnie na poczatku wakacji, bo juz wypoczywala, podczas gdy ja czesto na poczatku lipca nadal mialam ostatnie zaliczenia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, też sie czasem nabijam z kumpel i siostry :P

      Usuń