sobota, 1 sierpnia 2015

Koniec lipca. Serio? Już? I oby sierpień nie był gorszy./Miesiąc w obiektywie

2 lipca 2015
Lipiec był kaloryczny...

2 lipca 2015
I było dużo żarcia.
2 lipca 2015 (Weź się Noel nie powtarzaj.)
I spacerowy taki.
Drugi lipca...i takie tam.
I były spacery z przyjaciółmi i pogoda i święty spokój. Wszystko co kocham.
4 lipca 2015
Spotkania spontan. Jedna maluje, druga zakuwa. I żarcie. Bo jak bez żarcia? Bez żarcia bywa smutno.
5 lipca 2015
Uzależniam się od kawy. I nie czuje się z tym podle...
5 lipca 2015
Otaczam się pięknem...
6 lipca 2015
Zafascynowana chłonę wiedzę...
7 lipca 2015 
Relaksuje po mojemu...
7 lipca

Wpadam z wizytą. (tutaj u Madzi. :*)
8 lipca 2015
Wpis z fanpage:

Jest takie pudło w moim pokoju... Pełne kartek świątecznych, urodzinowych. Pamiątek z liceum, karteczek pełnych cudownych słów. Uwielbiam to oglądać... I żałuję że tak mało rzeczy z poprzednich lat życia zachowalam. Jak widać człowiek robi się sentymentalny na starość ;)

9 lipca 2015
Monte... Smak dzieciństwa.
Kocham !
10 lipca 2015
Pierwsza (nie ostatnia mam nadzieję) noc bibliotek, o której kiedyś obszerniej wam opowiem... Mój pewien debiut... :)
17 lipca 2015
Nie skromnie stwierdzę iż twierdzę (Czo? ) że to zdjęcie jest meega. Moja dostojna, piękna,staruszka. Kotka Łatka. Na starość złagodniała... Uwielbia się przytulać. Przestała już tak drapać jak kiedyś.
Ale do czasu bo...
18 lipca 2015
Bo osiemnastego lipca do Naszego tłocznego domostwa dołączył nowy członek rodziny. Rudzielec zwany w swym krótkim 9 tygodniowym życiu już: Ferdynandem, Ferbusiem Szybkobiegaczem (Inwencja Igoreckiego), Stefanem, Rudim. Stanęło na jakże inteligentnie skomplikowanym imieniu...
Tak więc poznajcie...Tygrysa. Do Tygrysa obecnie podobny bardzo. Swoim z adehadziałym usposobieniem (nowe teksty prze państwa) wkomponował się pięknie w Naszą rodzinę.
Obecnie jest większy, bardziej niegrzeczny i cudowniejszy. A kiedyś znów go wam pokażę. Jak go dogonię. 
Na te okoliczność Łatka wpadła w permanentny foch. 
17 lipca 2015
Były nocne spacery... (ale widać na tym zdjęciu, hoho, tak tak...)
24 lipca 2015
Paznokciów pindrzenie...
25 lipca 2015
Chluuuup w ten Noelkowy dziub!
25 lipca 2015
Marzeń spełnianie... 25 lipca 2015 byłam na pierwszym koncercie. "Bracia" Cugowscy porwali mnie swoją muzyką... Niesamowita impreza... Wieliczka. :)




29 lipca 2015
Wieczory coraz zimniejsze... Przyodziałam więc mruczący szal ;)
29 lipca 2015
Tego samego dnia dorwałam książkę na którą polowałam...długo. Tak jak myślałam-niesamowita.
Dziś skończyłam. Mam poksiążkowego kaca. Chcę więcej. A buuu...


Ktoś dotrwał do końca? ;)













10 komentarzy:

  1. Ja ! Ja dotrwałam do końca ! I chcę więcej ! Uwielbiam Twoje podsumowania miesiąca :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może byś spróbowała własne podsumowania? :))

      Usuń
  2. A u mnie też miały być odwiedziny i do dziś Cie nie było! Fach! Wybór sukni ślubnej i innych pierdolow czeka :-) B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pocekoj, pocekoj! Ja tam dotrę niedługo!

      Usuń
  3. Fajny wpis :). A zdjątko Twego starego Kotka posągowe :), wprost rasowy kot :)

    OdpowiedzUsuń
  4. znaczy się, że nudno nie było :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja dotrwalam!!! :)

    Lipiec mialas intensywny, nie ma co! Zazdraszczam! ;)

    Zdjecie kocicy - staruszki piekne! A maluszek cudowny i szaliczek w niego niezawodny! ;)

    A jaki masz piekny, modny kolorek na pazurkach, fiu fiu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuje, mój ulubiony :*
      kotek dobry szaliczek, tylko taki troche trudny do zlapania :PPP

      Usuń