wtorek, 28 lipca 2015

Czas odkurzyć..

...bloga.
Lipiec oprócz tego, że bywa bardzo upalny, to i również jest dość intensywny (dzięki Bogu).
Ale jakoś nie sprzyja mi w pisaniu notek.
Wyobraźcie sobie, ostatnio JUŻ PRAWIE W TYM MOMENCIE miałam piękną notkę napisaną i klik...zacięła mi się przeglądarka.
Żeby było ciekawiej, to zazwyczaj wpis dodawał mi się do szkiców, tym razem jednak wszystko poszło się rąbać.
No i wena też. No to machnęłam ręką. Przyjdzie mi z powrotem to wam opowiem.
A co się działo w lipcu?
Między innymi nowy członek rodziny-dwa tygodnie temu zostałam właścicielką miałczącego, rudego. Sympatyczny (po pani), słodki (po swojej kociej matce) i baaardzo niegrzeczny.
(O, to już na pewno po ojcu!)

Następnym wydarzeniem była moja nocna obecność w bibliotece, gdzie cudownie spędziłam czas. Ale o tym to kiedyś, trochę bardziej obszernie.
W dalszych planach biblioteka jutro.
W bliższych planach kawa-bo coś zasypiam...



PS Adrian skończył trzecią klasę. W domu bywa mało. Jak to w wakacje. I o to chodzi! ;))
PS 2 Igor skończył przedszkole... I ugryzł się w palca podczas śniadania... :P W sierpniu ciotka będzie pilnować podwójnie.
Jakaś melisa czy coś? :)))

PS 3 Moja przyjaciółka obchodzi urodziny! < 3

wtorek, 7 lipca 2015

Na karuzeli

Wsparcie od jednych
Kopniak od drugich
Wczorajsza podróż tam gdzie jestem potrzebna w stu procentach, gdzie zawsze zajęcie.
O kawie, książkach i klimie nie wspominając ;)
Kojące największą deprechę i uczucie bezsilności spotkania z osobami, które potrafią opieprzyć, wysłuchać, pocieszyć. Być.
Kawa w kubku znów smakuje. 
Upał kolejny raz cieszy. Nic że dziś ciężko przez niego przędę. 
Przecież takie jest prawo lata.  :)
Zawsze przecież tak jak w niedzielę można poprosić niezawodnego Olsona by "trochę pokropił" :P
Trochę? Schłam dobre trzy godziny! 
własność: http://coffeemonsterlove.blogspot.com/

Nowa dostawa książek, nowe zajęcia, nowe wyzwania.
Dziś jest dobrze. 
Ale nie wiem jak będzie jutro.
I wcale mnie to dziś nie obchodzi. 

Buziaki słoneczne z upalnej, turkusowej komnaty
N. :*

sobota, 4 lipca 2015

Upalnie

Heloł!
Żyjecie?
Gorąco, nie? A będzie jeszcze bardziej! Wyobraźcie sobie, że na stronie mojego powiatu straszą trzydziesto siedmiowymi upałami...

środa, 1 lipca 2015

Bye bye czerwiec! Nie będę tęsknić! Miesiąc w obiektywie-króciutko.

Dziękuje.
Za wszystko.
Jest nieporównywalnie lepiej niż wczoraj rano.
Kolejny raz mogłam na Was liczyć.
Jak to mówią-przyjaciół poznaje się w biedzie.
I widać komu zależy, by napisać choć króciutko.
I ja nie mówię tu tylko o tej konkretnej sprawie.
Umiem odróżnić brak czasu od olewajstwa.
Ale na resztę nie mam zamiaru marnować czasu.