czwartek, 16 kwietnia 2015

Kobieta zmienną jest...


Noelka także.

A po czym stwierdzić tenże fakt? No najlepiej to po blogu.



Zapragnęłam ostatnio zmian. Połączenie żółci i czerni kocham, co mogliście zaobserwować wcześniej, ale na blogu męczyła mi oczy.

Bardzo zależało mi na tym, by blog był prosty, a jednocześnie radosny.
Kombinowałam! Dwa dni. A do oceny oddelegowałam Olsona.
Olson się przejął powierzoną funkcją. Pogrymasiła kilkakrotnie, walnęła tekstami w stylu " Czemu nie HTML? " (Hmm...Bo jestem z niego taka "pojętna" jak i z matmy droga siostro...)
Ostatecznie po pięciu (łącznie) godzinach spędzonych w bloggerze, a także na rozmaitych forach osiągnęłyśmy kompromis...
Efekt powyższego widzicie teraz o właśnie. Podoba się? Bo mnie bardzo. Aczkolwiek, jako że bywam zmienna jak codzienne skarpetki, to nie wiem, ile ten mój stan potrwa...
Tło, w którym się zakochałam umieszczone zostało na blogu My pink Plum!. Były darmowe, a właścicielka bloga bardzo zachęcała. Nie pozostałam więc oporna na takie piękności < 3
Adrian, dziesięciolatek nasz drogi bardzo dziękuje za życzenia! Jego mama również. Pisał se wczoraj jakiś "bardzoważnytestszkolny", do którego przedwczoraj uczył się bardzo sumiennie i pracowicie. Po cioci Natalce tego nie ma, choć zawstydził i postanowiłam się pouczyć matmy. W trzy godziny pyknęłam sobie jeden "BARDZO CIEKAWY I WCIĄGAJĄCY ARKUSZ MATURALNY". Koniec końców coś nawet zrozumiałam... Czy to oznacza, że będą ze mnie ludzie?
A co do tych zmian, to jeszcze Wam powiem, że zainstalowałam endomondo, czyli aplikację na androida, co to śpiewa, tańczy, gra na gitarze i liczy kalorie, puls czas ćwiczeń... To se poćwiczyłam. Postanowiłam pojeździć trochę dalej niż w dystansie kuchnia-pokój. I wyszłam sobie na spacer, a po drodze spotykając wracającą ze szkoły Olę. Jak mnie zobaczyła taką zdyszaną, to aż jej nowiutkie okularki zaparowały.
Pięć minut i 34 kalorie. Do Ewy Ch. mi już nie daleko.
Jeszcze tylko jakieś 36463498809787689 podobnych treningów.

12 komentarzy:

  1. O nie! Ja protestuje! Matmę tutaj jeszcze przeżyję, ale Ewki? Nie ma opcji.

    Zmiany, zmiany... Zmiany są fajne i potrzebne!
    Fajny ten cień kwiatka, lubię takie klimaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps. Co to jest HTML?! :)

      Usuń
    2. HTML to są takie kody.
      Jak je czytam to nic dodać. Tylko.Jedno.Wielkie.:
      EEEEEEEE macarena!
      ;)

      Też lubię takie klimaty :D
      Nie bój się, ja nie będę żadną Ewką :PPP

      Usuń
    3. I masz rację-zmiany są potrzebne baaardzo :D

      Usuń
  2. Blog się zrobił bardziej niebiesko-marzycielski :) - Śliczny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bo ja zazwyczaj myślę o niebieskich migdałach ;))

      Usuń
  3. Jak ladnie, pastelowo! :)

    Mnie tez marza sie zmiany w szablonie bloga (mam ten sam od poczatku, czyli prawie 3 lat!), ale jak sobie przypomne ile zajelo mi ustawienie starego (a to jeden z prostszych!), to nie wiem kiedy sie za to zabiore...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby co to chętnie pomogę :* ale jak widzisz, ja znam tylko podstawy podstaw :)

      Usuń