poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Dzieciowo


Miniony tydzień obfitował w piękną pogodę i obecność całej mojej trójki. Mili spędziła z Nami prawie cały tydzień, a także weekend.

Nie obyło się bez wypadku. Igorecki nie odpuszcza. Ciągle jest sibką fulą beemką. I zapierdziela tak, że w sobotę narobił nam wszystkim stracha. A sobie plaster na blond głowie.
Chwała Bogu, że nie skończyło się szyciem.
To był cudowny czas. Jak zawsze pouczający.
Niezapomniany.
Wtorkowy wypad na szoping w towarzystwie żeńskiej części Noelkowego teamu...
Pierwsze dialogi z Mileną. I moje treningi wózkowe...
Dodali mi sił. Bo to były trudne dni.
Bo spotkała mnie przykrość, kolej losu.
Ale o tym kiedyś... Może.
Dziś o nich.

Tylko przy nich mam takiego powera.
Tylko dla nich się tak staram.
Tylko Oni. 


Parę dialogów:
  1. Adrian: Ciociu? Masz chłopaka?
    Ja: Nie...
    Adrian: A weźmiesz kiedyś ślub?
    Ja: Yyy...Może? o.O A co?
    Adrian: Bo chciałbym mieć jeszcze jakiegoś wujka.
    Ja: A poszukasz mi?
    Adrian: Okej, jutro jadę do Krakowa, to się rozejrzę...

    No. Zaklepane. Szykujcie kiecki na wesele. ;)


  2. Ja: Igor? Zostaniesz rehabilitantem?
    Igor < Niezainteresowany, z głową w malowankach > : Ciooo?
    Ja: No na przykład masażystą. Będziesz mi masować nogi...
    Igor : Dobzie. Zalas.

  3. Po raz pierwszy na blogu! Z serii: Milenkowe dialogi:

    Ja : Milena, kto jest na zdjęciu?
    Mila: Ja!!!!!

  4. Ja: Igor? Robimy selfie?
    Igor: A cio to siejfi?
    Ja: Zdjęcie sobie razem zrobimy
    Igor: Eee niee, jysiuje...
    Ja: Ejjjj, proszęęęęę!
    Igor: No doblaaaaaa... Takie małe źdjeńcie zlób.








Podczas wspólnego rysowania babcia wykonała portret Igorka. Młody dokończył dzieło. ;)

Ja: Igor, a co jest obok?
Igor: wieźchołek.
Ja: Wierzchołek?
Igor: Tak. A tu dwie flagi.
Ola: A ty umiesz narysować flagę Polski?
Igor: Tak. Cielwony na gózie, a biały na dole. 




Na koniec kilka instagramowych migawek z wtorku. 
Udało mi się ubrać całościowo na komunię Adriana. 
Za drugim podejściem!
Sukces! Do dziś jestem w szoku! ;)







12 komentarzy:

  1. Noelko ten pierwszy dialog z Adriankiem jest super :D , cóż za praktyczny chłopczyk :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa kochana! Wypindrzyła się ciotka, czeka, czeka...a ten z Krakowa wrócił sam. Zdrajca! :P

      Usuń
  2. Uwielbiam dialogi z dziećmi;-) Kochane są

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo, Ja też uwielbiam dialogi Twoje i Stokroci :D

      Usuń
  3. te rozmowy są rewelacja- a jacy chłopcy chętni - na już :))..co do ubrań to ja dopiero wyruszę na poszukiwania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę trzymać kciuki i zdaj relację :D taa, chłopaki by już każdą ciotkę wydali za mąż, tak wesela lubią :PPP

      Usuń
  4. Oj tak dzieci dają dużo siły:) Kieckę już przyszykowałam;pp. Szpilki poleruję;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okej! Ino ładną! Zostaniesz szóstą druchną :PPPP

      Usuń
  5. Ja tez w szoku jestem! Chociaz ja zazwyczaj kupuje ciuchy za pierwszym podejsciem. Ale tylko dlatego, ze tak nienawidze zakupow, ze upieram sie, ze COS sobie kupie! I zwykle kupuje, a potem pluje sobie w brode, ze moglam jeszcze poszukac czegos lepszego... ;)

    A Adrian jaki chetny na swata! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaa, najchętniej by mnie już za mąż wydał :PPP a Gucio! za młoda żem :PP
      Też się upieram czasem... I pcham na dupsztala, pcham, ale się boję że pęknie i... tyle. :x

      Usuń