czwartek, 12 marca 2015

Na wózeczku siedzi leń...

Agatka mi powiedziała że kurzem tu mi blog zarasta.
Rozdmuchuje więc. ;) Jednocześnie Agatka zawołała do zabawy. Zatem ogłaszam, że zabawa się pojawi w najbliższych dniach. Jak mi wena wróci. Na przykład.
Bóg jeden raczy wiedzieć, ileż ja razy zabierałam się za notkę?
Chyba pincet.
Ale nadszedł luty, a tuż za nim początek marca. A to dla mnie są najcięższe miesiące w roku. Przesilenie zimowo-wiosenne.
Igo chory. Znowu. Chyba piąty raz w tym roku. (A rok młody jak wiecie...) 
Wczoraj rano obudził mnie jego żałosny płacz bo "Ja chcie iść do psiedskoooola"...
Smutno. :( Dobrze, że dziś lepiej. Nie gorączkuje, żartuje jak to On. Tylko smarcze i kaszle i widać że się męczy biedny... :( 
Lekarze ciągle mówią, że wirus. Na wirusa antybiotyku nie ma. Wirus trzeba przeczekać... 
To czekamy.
Dziecko się zrobiło samoobsługowe. 
Dosłownie. 
Z ciocią chwilę pogra "na komputezie" ale zaraz woli oglądać bajki/rysować/jeździć samochodami/budować lego. 
A cicho tak, że muszę co jakiś czas wołać go, czy wszystko w porządku. 
Indywidualista jeden. :P 

Tylko w przerwie jakimś tekstem walnie, nieodmiennie rozbrajając. Cały Gigol...
Milusisko moje najdroższe też było u cioci! 

W tamtym tygodniu. I to na kilka dni. 
Nie wiem co ta trójca moja przenajświętsza w sobie ma, że tak ich wielbie. Czary rzucają, albo co?


Początek tygodnia-Cud, miód i orzeszki w czekoladzie.
SŁOŃCE. 
Najprawdziwsze słońce. A wraz z nim wiosna, przebiśniegi na trawniku i ptaszki na drzewkach.
I pyłki w powietrzu. APSIK. ;))
Dziś po słońcu śladu nie ma. Zimno, buro i ponuro. Ale nic to. Słońce wróci. Jak nie jutro to...za miesiąc na przykład. 
Optymista-hehe.

Wizyta w bibliotece skutkowała jak zawsze miłym wyluzowaniem. 
I przedawkowaniem kawy. Dwie parzuchy mnie nie służą. 
A jeszcze jak dodać do tego trzy kostki czekolady? No powiem wam-odjazd ;) 
Mądry Noel po szkodzie...


Coś jeszcze? 
Ano tak! 
Wart dodania jest fakt, iż dzięki piątce czarownic, które codziennie chętne pogadać na fejsie wiosna mija jakoś szybciej... 
A jak dodać jeszcze kilka osób (A, M :***) które też czuwają... 
No szczęściara jestem no.


UF. No. To tyle. 
Jak zwykle o niczym. Lecz zawsze z miłością do Was.
Tu był Noelek. :*


16 komentarzy:

  1. Wiedzmy sa cudowne,to fakt! Ostatnimi czasy zlot to moja Oaza.. 😘😘😘

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj Ty nasza Optymistko :* U Ciebie zawsze tak ciepło, miło i wesoło! :)
    Czekam z niecierpliwością na post w którym będziesz nas okłamywać :)
    Ależ Ci Agatka dała zadanie :D:D
    Dużo zdrówka dla Malucha! :**
    Ściskam! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, a ty myślisz, że czemu ja tu tak rzadko pisze? bo ja tu piszę wyłącznie wtedy gdy ociekam optymizmem :PPP
      Igoś dziękuje za pozdrowionka :D Agatka mnie tak wkopała że aż po nocach nie śpię tylko myślę ;PPP

      Usuń
  3. Dobrze , że Agatka zagadnęła o tym kurzu . Bo się nam Noelka ukryła gdzieś pod jego czeluściach ( wiem , wiem przyganiał kocioł garnkowi ) . A tak - jest notka !
    A wirusy niech juz odejdą . Razem z zimą ! Dzis i wczoraj jakos tak szaro , buro było . A początek tygodnia - cud , miód i orzeszki !
    A Twoja Trójca to chyba rzeczywiście Czarodzieje - potrafią oczarować chyba kazdego . Rozkoszni są !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, kociołku jeden :****
      Ja chce wiosnęę, ja chcę do ciebie, auuuu!!!

      Usuń
  4. No dobrze, troszke ten kurz rozdmuchalas, moja Droga... A teraz wilgotna szmatka w lapke i prosze go tak porzadnie wytrzec, zeby blog znow lsnil i tryskal energia! ;)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Nadrabiając z komputra - Natuś, do usług :). Miną choróbska, lato przyjdzie - już niebawem zobaczysz ;) :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzieci w chorobie to cos strasznego. Sama obawiam sie tegp pierwszego razu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo Igora w tym roku strasznie zaatakowały wirusy :(
      Zdrowia!

      Usuń
  7. Wiosna idzie czas odkurzyć bloga;dd. Wiedźmy są the best;pp. Zdrówka:))

    OdpowiedzUsuń