poniedziałek, 15 grudnia 2014

Igor...

A gdyby go nie było?
Próbuje sobie czasami usilnie wyobrażać...
Naznaczył sobą cały świat wokół.
Jeden, wielki folder, gdzie skrzętnie nakręcone, sfotografowane najważniejsze momenty...
Blog. Założony dla niego... Pisany dla niego...
Rysunek "sibkiej fujy" w szufladzie...
Śmiech, rozlegający się tak często. I słowa. Cały słowotok, na który tak długo czekałam...
Gdyby nie On nie było by tych chwil wczoraj... Tortu z "zigziakiem", układania klocków lego...Wyśpiewanych sto lat. Radości z prezentu-wielgaśnej malowanki...
Tych dwudziestu minut, tylko dla Nas, w jego pokoju, gdy czytałam mu książeczkę...
Bez niego nic nie było by takie same... Było by nie warte.

Igorciu, mój siostrzeńcu. Mój mały przyjacielu.
W dniu Twoich urodzin...dużo zdrowia, dużo szczęścia...
Kocham Cię, ciocia Natalia :*

"Chodź Ciociu! Źbudowałem twój wóziek!"


10 komentarzy:

  1. Niesamowity Mały Człowieczek!
    Najlepsze życzenia dla Solenizanta! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niesamowity. Dokładnie.
      Dziękujemy :*

      Usuń
  2. Wszystkiego najlepszego dla Igorka!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie napisane :) A "wóziek" extra! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo, może jakaś kariera projektanta, albo co... :D
      Dzięki :*

      Usuń
  4. Troche spoznione Sto Lat dla Igorka! Niech rosnie zdrowo i dalej rozsmiesza ciocie Noelke do lez! :)

    OdpowiedzUsuń