czwartek, 23 października 2014

Nowy cykl...Narzekajka.

A w mojej głowie chaos.
I myśli niespokojne ;)
Czy można jednocześnie nie nadążać za życiem i tkwić w miejscu?
Bo ja tak mam. Od kilku dni. Nie mogę się ogarnąć.
Godziny uciekają w zastraszającym tempie. W jednej chwili jasno, za chwilę ciemna noc.
Zbyt późno zasypiam, zbyt wcześnie się budzę. Wyglądam jak zombie.
Niby chce się płakać, a potem stwierdza się, że się nie ma powodu. No i dla odmiany jest irytacja.
I posypana wiara we własne możliwości.
To jest kilka tych dni, gdy nie lubię... Samej siebie.
I z popłochem stwierdzam, że stresuje się swoimi obowiązkami, które przy problemach i zajęciach moich rówieśników są małym pikusiem.
To się chyba nazywa-niedojrzałość emocjonalna?
Deszcz leje, humoru brak.
Zerkam po raz kolejny w notatki. Dziś kolejne korepetycje. Słabo idzie mi obecny materiał. Bardzo słabo.
A to przecież podstawy... Co będzie gdy przyjdzie już prawdziwa nauka? Taka stricte maturalna?
Gdzie jest mój zapał z września? I dlaczego coś, co przecież umiem, rozumiem, ciągle mi się myli...?
Czy ja nie mogę być jak inni? Inteligentna? Normalna?
Czy ja się nadaje na dalszą edukację, skoro ta matma tak opornie włazi do głowy?
Czy ja kiedyś przestanę narzekać i zacznę żyć?
I czy w ogóle do czegoś się nadaję?

Do chrzanu jakiś ten tydzień.
Chlip, ponarzekałam. Idę żyć dalej.

10 komentarzy:

  1. Cytam jakby o sobie.... Czesto wydaje mi się że codzienność mnie przerasta, ale nie damy sie! Trzeba stawic temu czola i mimo ze dzis nie jest moze kolorowo to jutro bedzie tylko lepiej i tego Ci zycze! :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie damy się!
      Ja sie planuje nie dać... ale od jutra. Dziś sie daje. ;PP

      Usuń
  2. Głowa do góry:)) Każde minuty smutku i narzekania to mniej minut życia;p. Jesień też jest piękna, nawet ta deszczowa:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życie jest za krótkie na marudzenie ! Racja!

      Usuń
  3. No jakbym o sobie czytała...chyba ta pogoda przyczynia się do tego paskudnego nastroju.
    Oby było lepiej :*
    Ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie dobrze! Jak coś to pisz na maila, ponarzekamy razem ;)))

      Usuń
  4. Czasem trzeba ponarzekać, aby na nowo dostrzegać słońce ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Natalka przywołuje Cie do porządku ! Koniec chlipania ! Wstaje nowy dzien - a kazdy daje nowe możliwości . Ta ponura aura nie będzie wiecznie trwać . No i co z tego , ze ta matma Ci nie idzie ? Dziś Ci nie idzie , co nie znaczy , że jutro tez tak będzie . Mnie kiedyś tez nie szła ! Głąb matematyczny byl ze mnie taki , że dramat ! Ale wiedziałam, że maturę musze zdać ! I powiedziałam sobie , że zdam . I nie raz płakałam nad całkami , bo one takie " gupie " !
    Nie ma załamki !
    Trzeba walczyć z cyferkami i wierzyc w swoje siły . Myslec pozytywnie !
    Kochana jak jeszcze raz nazwiesz moją Noelke nieinteligentną , albo niedojrzałą to osobiście skopie Ci tyłek !
    Zycie i tak jest piękne - wiesz ?
    Szukaj pozytywów - jest ich mnóstwo . Pomimo wszelkich przeciwności losu . I pamiętaj , że albo są wyniki , albo wymówki ...
    A ja w Ciebie wierzę ! Masz ducha walki . Tylko pozwól mu się obudzić :-)

    Dasz radę Kochana !
    Głowa do góry !
    No i masz ode mnie zakaz chlipania !
    Prosze mi się tu ładnie uśmiechnąć :-)

    OdpowiedzUsuń