środa, 14 maja 2014

Notka numeryczna.

  1. A kuku. Czy Wy widzicie jakąś powódź może? Bo straszą... straszą... A ja nic nie widzę! Co jakiś czas deszcz pada, nie powiem, czasem nawet dość mocno. Ale przejeżdżałam dziś obok dwóch wód i co? Poziom nawet się nie podniósł...  A tu jakieś sztaby kryzysowe, pogody długoterminowe, debaty, konferencje... Histeryczkują, czy przeczuwają? Wolałabym wersje pierwszą. Co prawda dom mój usytuowany jest na wzgórzu, aczkolwiek przymusowe wolne od pracy, czy też oglądanie zalanych gospodarstw w tv  mnie się nie uśmiecha.
  2. Miluśkę mi zabrali. Wakacjowało się u dziadków to moje trzecie słońce, aż półtora tygodnia. I pewnie było by dłużej, gdyby nie smutny fakt- Igor pawiszonuje, brzuch boli. Przymusowe L4. Załapał się natomiast na urlop mamusi, więc mu raźniej. Natomiast nie przyszedł jeszcze dziś, pewnie leży biedaczysko... No dobra, on rzadko leży... bądźmy szczerzy... (O widzicie? Nawet się zrymowało. :P). A w domu cisza. Nikt nie gaworzy, nie ciągnie za włosy, nie trzeba być cicho, bo śpi. I nikt nie uśmiecha się do mnie całymi trzema ząbkami. Całkiem do chrzanu. Słomiana ciocia, powiadam Wam. :(
  3. Muszę się Wam pochwalić. Moja karteczkowa akcja, o której kiedyś wspominałam całkowicie się przyjęła! Doszło do tego, że musieliśmy na karteczki znaleźć jakieś dobre miejsce, żeby się nie poniszczyły. A dziś do domu przytachałam papier kolorowy, oraz bibułę i zamierzam dzieciakom coś do dalszego tworzenia przygotować. Widzieć ich zapał do roboty, kolorowe karteczki, uśmiech, gdy się pochwali? Bezcen... 
  4. Z racji iż bloga zaniedbałam przygotowuje właśnie szereg notek tematycznych. To nic że z trzydziestu zrealizuje ze dwie... Może i mam słomiany zapał, ale liczą się chęci :PPPP
  5. Pozdrawiam, pamiętam, uwielbiam. :*

14 komentarzy:

  1. Słomiana ciocia ze słomianym zapałem? Się dobraliście :D

    A wiesz co... niech histeryzują, może tym razem (odpukać) jakby jakaś powódź była to nie będzie wielkiego "a to my nie wiedzieliśmy, że u nas takie rzeczy się dzieją". No i może te łosie co się na terenach zalewowych pobudowały się w końcu ubezpieczą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słoma, słoma wszędzie! :PP
      Nie będą mieli żadnej wymówki jakby zalało. Oj biada im... :P
      :*

      Usuń
    2. Ha! Może się ogarną :D

      Usuń
    3. Oby, bo nie można tv oglądać!

      Usuń
  2. No Noelka weź się weź za te notki, bo zaniedbujesz to swoje dziecko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że zaniedbuje :( muszę się poprawić koniecznie!!

      Usuń
    2. Nie dodał sie komentarz? :/
      Ok jeszcze raz: Wiem, że zaniedbałam. Poprawię się! Obiecuje :D

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Nie "ojuj", oddawaj :PP
      Noel

      Usuń
  4. :D fajnie macie...

    ruda sis

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się, że karteczkowa akcja się przyjęła:)) Nati co do deszczu to myślę, że zdanie już zmieniłaś;dd. Jednak się ta woda w rzekach podniosła, mają nosa nie ma co;pp. Zdrówka dla Igorka, a Milenka przyjedzie znowu ani się nie zobaczysz:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No oby bo tęskniim!
      Ta... do deszczu zmieniłam zdanie.... zresztą obydwie wiemy... :DDD

      Usuń