piątek, 28 marca 2014

Zdziewko roku.

Nastawiona na papierologię, wręcz wtargana na piętro (PUP bez wind, rozumiecie...).
Wchodzę do gabinetu, patrzę na panią urzędniczkę, która już dokumenty dzierży, po czym podając Mi je mówi:
"Została pani skierowana na staż. Zaczyna pani od pierwszego kwietnia."
Szok.
Niedowierzanie.
Oto coś, w co nie wierzyłam staje się faktem.
Wszystkiego się spodziewałam, ale nie tego, że to tak szybko nastąpi...
Nastawiona byłam na maj, czerwiec może.
Dziś właściwie w PUP miałam być, by podpisać dokumenty, a o ewentualny termin rozpoczęcia stażu miałam dopiero się DOWIADYWAĆ.
Więc rozumiecie państwo...
 Po miesiącach starań...
Moich, szefa, rodziców...
Stresach, trzymanych kciukach i nadziejach...
Po chwilach załamki bo : "Niby czemu znów się ma udać?"
Po wczorajszej wiadomości do kumpeli: "Chyba idę na staż...Ale jeszcze nie... To trochę potrwa."
Dziś...Ja Noel Wam mówię...
...
...
...
...We wtorek na pół roku  wracam do biblioteki.
Znów jako stażystka.


Ole, ole, ole, olee! :D


22 komentarze:

  1. super!! :-)
    gęba mi sie cieszy :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. wspaniała wiadomość:)) Gratuluję;P

    OdpowiedzUsuń
  3. Brawo! Czyli jednak i pupa czasami działa jak trzeba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D i wbrew pozorom nie jest do pupy :D

      Usuń
  4. Ale wiadomosc!!!! Cudownie Noelko!!! Gratuluje!

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratki... najlepsze to zdjecie pod notką... jakbym patrzyła na Ciebie

    OLE

    Ruda sis

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje
      To ja jestem taka szłodka? :D

      Usuń
  6. Noel, cieszę się razem z Tobą!!! :))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratulacje Noelko i powodzenia w pisaniu kroniki:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj, no weź, bo mnie ta kronika przeraża :DD

      Usuń
  8. yeah yeah kasiek

    OdpowiedzUsuń