wtorek, 18 lutego 2014

No i jestem!

Od wtorku, tamtego tygodnia miałam szkolenie.
Na dzień dzisiejszy ukończyłam go i ponoć nieźle sobie robiłam.
Było biurowo- Jak na pracownika biurowego przystało... :P
Bindowanie, drukowanie, maile, savoire vivre, word, excel, acces, rządzenie czasem.
Pięć dni szkolenia po osiem godzin.
Ciężko, bo jak wiecie, mój mózg ma "godziny urzędowania" ;)
Ale zarówno Ja jak i moi wykładowcy dawaliśmy z siebie wszystko by było dobrze.
Zwłaszcza te drugie zajęcia, z zarządzania czasem, motywacji itp dużo mi dały.
I dużo dały mi do myślenia.
I pokazały co muszę zmienić.
Po pierwsze: Myślenie.
Z moim optymizmem wciąż jest na bakier, z moją organizacją, oraz... poczuciem własnej wartości nie lepiej.
Ale przecież człowiek uczy się całe życie, co nie? ;)
Po drugie: Jak się nie zacznę uczyć hiszpańskiego już to nigdy nie zacznę.
I wiecie co?
Zaczęłam!
I jestem z siebie w tym tygodniu egoistycznie dumna jak cholera!
A jutro...
A już jutro...
A jutro w końcu jadę do biblioteki!!! Tym razem jako wolontariusz! Jupi jej!! :DD

8 komentarzy:

  1. Naucz mnie ogarniania czasu, to Cię ozłocę xD

    PS
    Ja to od ponad godziny notkę klecę, bo co chwilę lecę coś innego robić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Technika Macierzy Eisenhovera.
      Serio mówię! Mi pomogła!
      I koniecznie kalendarz!!
      I dobre chęci!

      Usuń
  2. ja z czasem też nie najlepiej, dlatego na Serialowie milczę :/ Ale mam nadzieję już niedługo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No i jestes! Witojcie Panocku!!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. no i super, że jesteś! :)
    ja tez jadę dzisiaj do biblioteki - ale tylko książki wypozyczyć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ! To jest w bibliotece najlepsze :D

      Usuń