wtorek, 25 lutego 2014

:)

Wychodzę dziś z biblioteki.
Dochodzę do drzwi i sprawdzam czy zabrałam wszystko, przeczesując torebkę.
Narzucam na siebie polar i nagle mój wzrok przykuwa mała dziewczynka- około sześciu lat.
Dziewczynka przystaje obok mnie, patrzy czujnie.
Obdarzam ją uśmiechem  i wracam do przerwanych czynności. Stoję obok drzwi wyjściowych. Naglę podnoszę wzrok i ze zdumieniem kontastuję, że dziewczynka... Stoi z otwartymi drzwiami, czekając aż będzie mogła potrzymać mi drzwi!
Sama z siebie. Nieproszona! I niewzruszona! Dla niej taka pomoc najwidoczniej była zupełnie normalną czynnością! Ot przyjacielska pomoc. Rzadko zresztą spotykana.
Zdumiona lekko wychodzę więc na zewnątrz.
-Dziękuje-Udaje mi się wydukać.
-Proszę bardzo-Uśmiecha się mała, po czym wychodząc ku jeszcze większemu zdziwieniu odwraca się i...Macha na pożegnanie.
Brawa dla rodziny! Wychowali cudowną dziewczynkę!  < 3

18 komentarzy:

  1. GRATULACJE DLA MAMY TEGO SKARBUNIA TERAZ CORAZ MNIEJ TAK FAJNYCH DZIECIAKÓW

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj coraz mniej... Ale dzięki Bogu, Nasze są niczego sobie :DD

      Usuń
  2. Pięknie, są jeszcze na świecie dobrze wychowani ludzie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Bardzo pozytywnie i cholernie budujące!

      Usuń
  4. Nic tylko szeroko się uśmiechnąć! No i pracować nad swoimi gagatkami, żeby komuś kiedyś uśmiech na twarzy podarowały, czymś niby tak oczywistym, a coraz rzadziej spotykanym...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że większość mam marzy by jej dzieci takie były! Ale tak, tylko praca, praca, praca, może je wykształcić na dobrego człowieka :)

      Usuń
  5. Rzeczywiscie cudna panienka! Mam nadzieje, ze uda mi sie wychowac moje Potwory na rownie dobrze wychowane dzieciaki. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój średni robi to samo, ale nawet dziękuje nie usłyszy, patrzą na niego jakby z kosmosu sie urwał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Matko... a przecież przykład idzie z góry :/ ech...

      Usuń