wtorek, 7 stycznia 2014

Rewolucja

Myślałam że w końcu będzie stabilnie. Wręcz egoistycznie nie pomyślałam że mogło by się nie udać.
Ale dziś rozmowa z szefem bo przecież staż za miesiąc się kończy i trzeba działać.
To zadzwoniłam do koordynatora i... Kubeł zimnej wody.
Przedłużenia stażu nie będzie.
I chwilę musiałam być w szoku i to nie docierało. Ale koniec końców to nie źle bo:
Po pierwsze nie jest to wina ani szefa ani koordynatora ani mnie.
Dawałam z siebie wszystko i jestem zadowolona. A że nie mogę przedłużyć to już tylko kwestia braku funduszy. Zdarza się? Tak !
Po drugie to przecież jeszcze rok temu marzyłam o zajęciu choćby na tydzień!
Po trzecie wciąż jestem wolontariuszem i będę tam bywać często bo ta biblioteka to już prawie jak dom !
Po czwarte... Zrobię wszystko bym powróciła jako stażysta. Nie koniecznie dla tego projektu.
Więc jak widać nie jest źle! I póki co doła też nie ma !
Dopracuje sobie do lutego, poferiuje z dzieckami a potem zrobię wszystko...! Bo plany są i próbować trza ! No. A posiedzieć w domu też jest czasem fajnie !!

Plus bonus:
MO przegląda dziś twitter i czyta pewną złotą myśl " Jak można kazać pietnastolatkowi kazać wybierać liceum, zawodowke lub technikum jeśli czasem nie może zdecydować co zjeść na obiad ?"
Na co oczy podniosłam znad książki o tematyce dziecięcej
- Tak MO. Wprawiaj się bo życie to jest pasmo nieustannych wyborów! Dziś: liceum czy zawodówka jutro gondola czy spacerówka...-Mówię filozoficznie...

No...
Nie wiecie czasem z czego Ona tak rechocze?!

14 komentarzy:

  1. trzymam kciuki zeby sie udalo z tym dalszym stazem,ew moze praca na umowe zlecenie chociaz? :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj szkoda, że funduszy brak... Ale dobrze, że wolontariat pociągniesz - zawsze to jakieś doświadczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ech przykro ze nie przedłużą, moze jednak jakiś cud i sie znajdą! Trzeba wierzyć w cuda, choć dobrze ze sie nie zalamujesz to juz polowa sukcesu. Wierze ze jednak znajdą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, teraz może nie być pieniędzy, a może akurat przyjdą?
      Przecież to tylko pieniądze. Takie papierki z nominałami i nic więcej! Lubię tak o nich myśleć, bo mi przewagi nad światem nie robią ;)
      Jak nie ta opcja, to spróbuje innej, jak się nie uda... To się nie uda. Ale będę mieć przynajmniej świadomość, że zrobiliśmy wszystko by się udało.
      Całuski :*

      Usuń
  4. Noelka jaka Ty Silna Kobietka jesteś ! Podziwiam i chyle czoła . Ja to bym pewnie psioczyła na swój los, ryczała jak bóbr i zamkneła się w czarnej dziurze . Ale nie Ty !!! Wyciągnęłaś pozytywy z całej sytuacji , spojrzałaś na wszystko realnie i to z nowymi chęciami do walki .
    Mówiłam Ci już kiedyś , że jestem z Ciebie dumna ? Nie ? - no to mówię teraz! Jestem dumna jak cholera !

    Ile Ty masz w sobie Babo siły ! Podziwiam, szczerze podziwiam ;-)


    A Twój tekst - jesteś Boska ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj no, nie przesadzaj, bom czerwona!
      Ja tak już mam, raz optymistka, raz pesymistka. Do mojego stanu duszy nie warto się przyzwyczajać, bo jest zmienny jak pogoda!

      I wiesz co?
      TY TEŻ JESTEŚ SILNA JAK CHOLERA!
      Śmy się dobrały :*

      Usuń
  5. Nati... nie łam się... założenie było, że idziesz do pracy na 3 m-ce, wiem ze Ci sie marzy więcej, ale szkoda sobie robić nadzieje i się dołować... zima(której nie ma) już w połowie za nami.... dzień co dzień dłuższy... i jakoś poleci... co ma być to będzie... też kiedyś przerabiałam tego typu rozczarowanie i wielu moich znajomych... dajesz z siebie 110 % a później ma się uczucie niesprawiedliwości... bo... nie ma kasy dla Ciebie... coż... nic nie zostało Ci jak pogodzić się z faktem,ze od lutego masz ferie do odwołania w bliżej nieokreślonym terminie... będziesz oddawać się błogiemu lenistwu i swojemu hobby...

    ruda sis

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No przecie się nie łamie!
      Zima dopiero przed Nami! Czuję! Ale mam to gdzieś.
      No, moje hobby będzie w ruchu! A zaległości sporo!

      Usuń
  6. Ach te fundusze, wszędzie to samo. Ale dobrze, że się nie poddajesz:)) Będę trzymać kciuki za kolejny staż:)) Nati będzie odpoczywać i tworzyć to ja lubię:**

    OdpowiedzUsuń
  7. Haha, z tą gondolą to pojechałaś po bandzie :) Uśmiałam się.
    Dobrze Noel, walcz! Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj bo ja chciałam "ino" podkreślić ten zapitalający czas! :D
      Będę!

      Usuń