piątek, 27 grudnia 2013

Święta, święta i po świętach.



The child is a king, the carollers sing,
The old is past, there's a new beginning.
Dreams of Santa, dreams of snow,
Fingers numb, faces aglow.



Minęły tak szybko że nawet nie zdążyłam się za bardzo nimi nacieszyć.Zaczęły się przygotowaniami. 

Najpierw były pierniczki co je swym pseudonimem zaznaczyłam.


Christmas time, mistletoe and wine
Children singing Christian rhyme

With logs on the fire and gifts on the tree


A time to rejoice in the good that we see 



No a potem przyszedł czas na choinkę. Ale tu nie było już mojego popisu. Bowiem choinka powstała magicznie, pod wpływem chwili.
Siedziałam z koleżankami w niedzielę w pokoju, a zaraz mnie rodzina zawołała, bo oto się pojawiła!
 A time for living, a time for believing

A time for trusting, not deceiving,

Love and laughter and joy ever after,
Ours for the taking, just follow the master.


Christmas time, mistletoe and wine
Children singing Christian rhyme
With logs on the fire and gifts on the tree
A time to rejoice in the good that we see.
Silent night, holly night...


A potem już się tylko śmignęło. I nadeszła wigilia. I kolędy w radiu. I nieśmiertelna rybka z sosem pieczarkowym...

I wcale już nie mały Igor... Czy to możliwe, że cztery wigilie temu go jeszcze nie było? Dziwne to musiały być święta. Wybrakowane.
Na widok gwiazdki co jej z Adkiem szukaliśmy zareagował cholernie entuzjastycznie.
Chciałabym być dzieckiem znów i cieszyć się tak szczerze. Tak stwierdziłam gdy widziałam jak skacze, a oczy świecą mu sie jak dwie żarówki"
"Hulaaa! Pielsa gwazdka!!"
A potem już łamanie opłatkiem.
Adrian życzył mi dużo zdrowia, szczęścia i wesołych świąt.
Jeszcze rok temu był mniejszy o głowę i nie wiedział czego mi życzyć.
Ale wtedy stanął przede mną poważny facet.
A Igor stwierdził, że opłatek jest niedobry...
Radośnie, gwarnie, nastrojowo. Tak jak zawsze. Z rodziną. A w tym dniu tak jak nigdy pamiętam o tych co czasami nie mają szczęścia zasiąść z kimś do świątecznego stołu...
It's a time for giving, a time for getting,
A time for forgiving and for forgetting.
Christmas is love, Christmas is peace,
A time for hating and fighting to cease. 
 
A w nocy poszli na pasterkę. Zostałam z śpiącym Igorem. Chwilę popłakał bo siostra przeniosła go z jednego domu do drugiego. No i jak śmieliśmy przeszkodzić Igorkowi w śnie!? Oj był żal!
A potem przysnął. Zakaszlał jeszcze. Odwrócił się do mnie, przy czym przywalił mi z pięści w nos. A jak już się zaspał to złapał moją rękę. I spał tak całe pięćdziesiąt pięć minut, aż wrócili...

A następnego dnia przyjechała Milenka! Wystrojona w różową suknię i opaseczkę! Spóźniony prezent od Mikołaja dostała! Z Mileną z września, z tym dzidziusiem śpiącym nie ma już NIC wspólnego.Dusza towarzystwa! Gaworzy, śpiewa! Siedzieć by już chciała!!
I tak sobie biesiadowaliśmy.
Przyjęliśmy kolędników, upaćkałam się muffinką z kremem, śmiałam do rozpuku i wypoczęłam.
Tak... rodzina to dobry wynalazek. Stanowczo. :)


Christmas time, mistletoe and wine

Children singing Christian rhyme
With logs on the fire and gifts on the tree
A time to rejoice in the good that we see.

12 komentarzy:

  1. Masz nati racje... rodzinka najwaznoejsza

    Ruda sis

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm... Tylko trzeba ta rodzine lubic. ;)
    Twoja brzmi wspaniale... Ja chetnie poswietowalabym z moja siorka, jej mezem i coreczka. Za to Swieta z moja mama kojarza mi sie ze stresem i nerwowka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego teraz musisz zrobić WSZYSTKO żeby twoim dzieciom te święta kojarzyły się tak jak mi :D

      Usuń
  3. Oj tak rodzina to dobry wynalazek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. to były wyśnione święta do szczęścia brakowało tylko sniegu :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Kto ci robił zdjęcie choinki? fatalne! Nie z tej strony uchwycone co trzeba o bosze KASIEK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola, hahahahaha, przekaże, będzie zachwycona! :DDDDD

      Usuń
  6. O jak ja Ci zazdroszczę tej więzi rodzinnej . I będę się od Was uczyć jak stworzyć taką fajną rodzinke i takie bliskie kontakty ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie napisane:)) Oj tak rodzina to najlepsze co można mieć. Śliczną macie choinkę:> Takie Święta to Madzia kocha:))

    OdpowiedzUsuń