poniedziałek, 11 listopada 2013

Igotkowe dialogi- (Nie)poważnie

Dzisiejszy ranek. Igor który wpadł "na kawę" ;) przygląda mi się, gdy się ubieram i czeka aż będzie mógł w czymś pomóc. (A pomaga! Jak dorosły! Nawet buty chce ubierać!)
Widząc moje zmagania z ubieraniem spodni nagle pyta:
-Ty chodzis?
-Co?-Pytam bo nie zrozumiałam w pierwszej chwili.
-Chodzis?-Pyta Miniuś po czym dla zobrazowania...zaczyna tupać w miejscu co przywołuje mi uśmiech na twarz.
-Nie, nie chodzę. Jeżdżę na wózku.-Odpowiadam

-Ciemu?
-Bo moje nogi są chore...

-Nie! Siom hajne*!

Najfajniejszy komplement jaki dostałam w życiu :-D


*hajne-Fajne

;))

12 komentarzy:

  1. Mały taki, a wie jak kobiecie przyjemność sprawić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja sis też gadała hajne:)) Kochany Igorek zawsze wie, jak ciocię pocieszyć:))

    OdpowiedzUsuń
  3. O bośkie jaki on słodki :-*******
    kasiek ( a kochasz mnie? tjoche tak tjoche nie :-p )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie wczoraj ponoć nie kochał, ale mu przeszło ;P

      Usuń
  4. wczorajszy tekst Igorka był najlepszy... ale z racji trego ze twój blog jest publiczny nie będę go cytować... ale maly jest cudny...

    ruda SIs

    OdpowiedzUsuń
  5. Siom hajne i już ! A Ty całe życie myślałaś, że chore . Dobrze, że jest Igorek - wreszcie ktoś Ci uświadomił co jeszcze masz fajnego . Kochany Maluszek !

    OdpowiedzUsuń