czwartek, 10 października 2013

A jutro...

Wstanę rano...
Ubiorę się...
I pojadę do Krakowa.
Na komisję lekarską.
Poczekam parę godzin na swą kolejkę.
Wejdę do maleńkiego gabinetu, gdzie z trudem mieści się mój wózek i... Będę zeznawać, że mimo módł, próśb, optymizmu i rozwoju medycyny nie wstałam z wózka...
I nie wstanę.
Lekarz przejrzy moje dokumenty. A potem puknie mi młotkiem w kolano i stwierdzi, że JEDNAK się nie rusza.
I nie poruszy.
Ja to wiem, Oni to wiedzą.
A jednak-Wciąż walczę o rentę. O parę groszy. O orzeczenie o niepełnosprawności. Mojej. Widocznej i namacalnej. Ale kto by się przejmował?
 To, że choroba którą posiadam to wada rozwojowa się nie liczy... To, że TAKICH cudów nie ma i że nie wyzdrowieję też.
Więc wyjdę, poczekam na ich werdykt.
I pewnie jak przed dwoma latami zacznę weryfikować  swoje marzenia.
Chcę mieć kiedyś dziecko. A nawet kilkoro.
To moje marzenie, mój cel...
I tylko jedno dręczy-Smutna prawda: Bo czy ja naprawdę chce wychowywać swoje dzieci w świecie, gdzie wszystko trzeba udowadniać?  Nawet własne słabości?

16 komentarzy:

  1. No niestety wiem, co czujesz :( Najgorsze jest to ze czlowiek musi sie im tam spowiadac ze wszsystkiego ;/ ale dasz rade :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Obdarcie niewinnych ludzi z intymności i prywatności... Dla czegoś co powinniśmy mieć od ręki...
      Dziękuje:*

      Usuń
    2. Ale co jak co - nasz kraj jest dość bardzo religijny - wierzy w cuda bardziej niz nie jeden duchowny ;D

      Usuń
    3. hihihih, noo :PP myślał by kto :P

      Usuń
  2. Kochana co nas nie zabije to nas wzmocni !
    Pojedziesz, poczekasz , dasz się postukać po jednej nodze, drugiej a potem się grzecznie odwrócisz i wyjedziesz. I niech Cię wszyscy w tyłek pocałują !
    O !

    P.S. tylko nie wywiń jakiegoś numeru i nie próbuj wstawać ! Choćby nie wiem jak Cię błagali !

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak jest, zgadzam się z Od A do Z, że co nas nie złamie to doświadczenie uczyni nas silniejszymi. Biurokracja to często uwłaczanie godności człowieka, bo niby po co miałabyś jechać na badanie skoro nie ma szans na chodzenie? To tak samo jak każą ludziom po amputacji kończyn się stawiać. Też liczą, źe odrośnie?
    A dzieci w przyszłości będą tworzyć nasz świat, więc jaki on będzie zależy od tego jak je wychowamy. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz? Masz rację... Od tego jak wychowamy nasze dzieci wszystko zależy... :))

      Usuń
  4. No tak biurwo... biurokracja :/ Kiedyś czytałam, że kolesia wzywali (chyba ręki nie miał) i w końcu jego lekarz się wkur... zdenerwował i napisał, że temu panu już ręka nie odrośnie i nie mają co liczyć na cud. Ciekawe czy to coś dało, czy to legenda miejska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja widziałam coś podobnego na fejsie ktoś zamieścił. Koleś bez nogi i cały czas dawali mu rentę tymczasową czy okresową-nie wiem jak to się fachowo nazywa. Oczywiście to taki czarny humor i śmiech przez łzy, bo dla samych zainteresowanych to pewnie za każdym razem trudne i mało wesołe przeżycie. TaK, Polska to bardzo dziwny kraj... Noelko, głowa do góry. Pamiętaj, że Dzieci rodzisz musisz, bo co z emeryturami do cholery! Więc nie ma to tamto, że Ci się nie podoba i w ogóle, tylko w swoim czasie brać się do roboty i cała wesoła jak Mamusia gromadka ma być. Wiem, że to nie Twoje okolice, ale widziałam kiedyś reportaż o kobiecie-gienkolożce z Warszawy, która specjalizuje się w prowadzeniu ciąż kobiet na wózkach inwalidzkich.

      Usuń
    2. Martusiu ja sama wiem- że ciąza kobiet na wózku jest możliwa i się udaje. I może...może... Na razie jednak jestem bardziej skłonna ku adopcji... Zawsze chciałam adoptować dziecko i chyba tak zrobię... O ile biurokracja mnie "przepuści" ;)) a zresztą, kto wie, co ten na górze nam zaplanował? :)

      Usuń
    3. Agnieszko, W Polsce nic już mnie nie dziwi...

      Usuń
    4. W sumie racja - Polska kraj absurdu ^^"

      Usuń
  5. Noelko, ale przeciez zawsze jest nadzieja. Ze w tej komisji znajdzie sie ktos, kto bedzie mniej biurokrata, a bardziej czlowiekiem... I ruszy mozgownica. I wreszcie przyznaja Ci rente (ktorej suma pewnie i tak nie powala, ale dla Ciebie to cenny zastrzyk gotowki, nie?).
    Glowa do gory i powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz...sześć stów piechotą nie chodzi jednak... Poza tym renta daje mi różne inne korzyści jak np prawo do omijania kolejki w przychodni, ubezpieczenie. Więc rezygnować nie można.
      :)

      Usuń