piątek, 9 sierpnia 2013

No i tego...

Jak sobie już pochorowałam, to postanowiłam jechać do biblioteki.
Po dwóch tygodniach.
Mimo kumulacyjnego upału (38 stopni-jak Babcię kocham.) wstałam w dobrym humorze.
Leki, piciu, pakowanko książek, słuchawki w dłoń.
I chłopcy machający mi gdy już byłam w samochodzie.
A potem już na miejscu poszłam do ukochanej kawiarni. (No dobra, dobra. Bo tylko do niej chodzę właściwie...)
No i sobie kupiłam lody i colę (tak, wiem, że strasznie to pożywne i light ;))

A potem już biblioteka.
Posprzątałam książki i zabawki w dziale dziecięcym.
Pouzupełniałam zapasy kartek (dzieci rysują jak oszalałe i mam zamiar coś z tych rysunków wyczarować-wystawka? Zależy co pozwolą.)

Potem układałam kartoteki alfabetycznie.
Potem poprawiłam  bo zrobiłam to źle.
Posłuchałam chwile muzyki.
Poszukałam sobie sześć książek.
I zliczyłam głosy na jeden konkurs.

Ani się obejrzeć jak minęło te siedem godzin.
Ciągle się coś działo. A jak się nie działo to zagadywałam kogo popadnie.
Wiecie? Bo ze mną jest tak, że ja nie umiem cicho siedzieć.
(No wyjątek stanowiła wizyta u Beaty, kiedy dziewczyny gadały a ja milczałam. Z zachwytu nad swym losem. :)))
No. A efektem moich starań jest fakt, że od dziś nie jestem tylko czytelniczką.
Od dziś jestem tam:





No :))
 A wczoraj klepnęli termin. Już na sto procent.
Od ósmego września do piętnastego dostępna będę tylko pod telefonem, albowiem... Znów jadę na obóz :)

16 komentarzy:

  1. Musze pogratulować , albowiem...dumna z Ciebie jestem ;-)
    A na obóz nie pojedziesz jak mnie nie odwiedzisz wcześniej . Przekupię kogo się da ;-) ( od 17-go do 20-go mam wolne popołudnia )
    No to czekam , aż się "wprosisz "
    Przezornie schowam jakieś lody do zamrażarki. I colę też ;-).
    Dla Oli też porcyjke zachomikuję .

    OdpowiedzUsuń
  2. Wstępnie sie na 19 wpraszam:D

    OdpowiedzUsuń
  3. no i super!I wolontariat i obóz i wproszonko:)))
    baw sie dobrze;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluje !!!
    Pozdrawiam :)
    Edyta

    OdpowiedzUsuń
  5. No to gratuluję ;) Dobrze sobie tak czas zorganizować ;D ja obecnie organizuję sobie go na praktykach - też mi 8h leci bardzo szybko :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja się domyślam, że leci bardzo,bardzo szybko :D

      Usuń
  6. ojjjj obóz już nie pamiętam jak jest na obozie. Tak troszeczkę zazdroszczę,ale życzę udanej zabawy i wielu wrażeń :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moim obozie jest pot, łzy, krew i dużo śmiechu ;))))

      Usuń
  7. czyli jak widać - jak ktoś czegoś chce to wszystko można :-)
    brawo Noelko - wolontariat - brzmi dumnie :)
    a wyjazd jak to mówią lepiej późno niż wcale ;)

    ps. nie wiesz, czemu taka cisza na Tosinkowie i czemu nikt na zaGajaczu nie bywa :( ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiem! Ostatnio u Tosinków dużo się dzieje (dobrego!) i po prostu nie ma czasu. Niedługo koniec wakacji i zagajacz znów rozbrzmi! :)

      Usuń
  8. No brawo Noelka, to się dzieje!
    A tu Ci podsyłam coś bardzo apetycznego :) Zjedź na dół i wybieraj dyniowe przysmaki, Pozdrawiam!
    http://www.kwestiasmaku.com/zielony_srodek/dynia/przepisy.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluje Wolontariuszko!
    No i zawczasu: milej zabawy na obozie!!! ;)

    OdpowiedzUsuń