środa, 3 lipca 2013

A tymczasem...

Ola i Adrian mają wakacje.
Możecie sobie wyobrazić cały harmider panujący w naszym domu.
 Ola słucha muzyki, Igor piszczy,Adrian znów chce na rower. Ciągle coś, ciągle gdzieś. 
A mi...w to graj.
Nie znosiłam czasu, gdy wszyscy chodzili do szkół,na uczelnie, do pracy.
Nie miałam do kogo gęby otworzyć, bo każdy taki zajęty, każdy się gdzieś śpieszył. A ja zalegałam w domu.
Ale teraz są wakacje. Wszystkie moje przyjaciółki już mają wolne.
 I powoli zaczynają się rodzić plany na spotkania towarzyskie. 4
A po drodze obowiązki, jak na przykład kartki co leżą odłogiem i książki,
 co zamiast ubywać, to przybywają.
 A odpoczynek? Jedzenie?Tv? Hiszpański? Nie ma czasu. Staram się żyć intensywnie... I to mi odpowiada.
<przerywa pisanie, po czym wymierza komarowi siarczysty lewy sierpowy>
No i ugryzł!
<wraca do pisania>
O czym ja to?
Aaa! Że życie intensywne lubie.
 A owszem! Kocham! Kocham to, że nie muszę siedzieć bezczynnie, że jak skończę jedno, to zaraz wymyślę drugie. W końcu inteligentni ludzie nie powinni się nudzić... Więc może nie jest tak źle? ;)
Planów wakacyjnych jako tako nie ma. No! Miał być  w sobotę obóz, wyjazd i te sprawy. Ale z pewnych przyczyn obóz jest przeniesiony na wrzesień.
Ale co? To nic! Więcej czasu dla przyjaciół, dla bloga, dla kartek. Dla WAS!
A we wrześniu sobie pojadę i może nawet nie będę obsesyjnie myśleć na temat tego, co robi Igor w przedszkolu.
Bo uwierzycie,że to malutkie bobo już idzie do przedszkola?
Ja sama w to nie wierzę... Choć z bobaskiem ma już coraz mniej wspólnego...

Jak pewnie zauważyliście ostatnio wpadłam w obsesję i... ciągle coś zmieniam, ulepszam tutaj. Nie męczy Was to? Bo jak męczy to powiedzcie. A ja już mam nowy pomysł.
Zdjęcia podsumowujące całe miesiące (zgapiłam z innych blogów! A jakże!). Treściwe, ale takie, żeby nie ingerować zbytnio w prywatność mojej rodziny. Zobaczymy jak pójdzie...
Jak widzicie usunęłam okienko z gg. Osoby, które chcą ze mną pogadać przez komunikator niech piszą tutaj, tudzież na maila. Rzucę numerem. Widget już mi nie potrzebny. Z osobami z którymi dawniej  tak utrzymywałam kontakt...
<Stacjonarny dzwoni. Nie odbiorę bo leże w wyrku a mamusi obecnie nie ma... Dzwoń se! Ha ha ha! O! Przestał? No i bardzo dobrze!>
...No więc osoby z którymi przez widget utrzymywałam kontakt teraz mają swoje gg, tudzież...telefony. :P
No...Rozpisałam się. A spróbuje mi któreś powiedzieć, że notka krótka to...!
:P
A wasze wakacje jak?



12 komentarzy:

  1. A osmiele sie! Bo w porownaniu z esejami, ktore czasem wrzucam u siebie, to poscik krotki, krociutenki... Auuuu, nie bij!!! ;))
    Cale moje szkolne zycie czekalam na wakacje, zeby moc spokojnie zaszyc sie w kacie z ksiazka nie bedaca podrecznikiem. Zycie towarzyskie latem mialam w nosie, wystarczala mi siostra. :)
    Potem czekalam z utesknieniem na urlopy... A teraz? Od 2 lat zycie mam tak intensywne, ze nawet wieczorami, w weekendy, urlopy i swieta, latam z wywieszonym jezorem. Czasem mam wrazenie, ze wypoczywam w pracy... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ty przeciwko mnie!? A ja się tak starałam! Mehehehehe ;(
      :D:D
      Hahahaha, książki o tematyce "normalnej"czytam cały rok więc :D

      Usuń
  2. Wesoło masz nie ma co !!!
    Zmieniasz,ulepszasz. Fajnie tak nie jest nudno :)
    Wakacje!!! ładna pogada to jest to co lubię :D
    Pozdrawiam wakacyjnie :)
    Edyta

    OdpowiedzUsuń
  3. no cóż siostro... Igor ustęp[uje miejsca Milence... a dwoje dzidziusiów w jednym domu to... szczęście... ale czas szybko leci... a w życiu ważne jest żeby się rozwijać a nie cofać w rozwoju... i to sie tyczy też ciebie...

    Ruda Sis

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze,ze się blog zmienia- nie ma to jak rutyna :)
    zmieniaj -zmieniaj , zawsze się ciekawie człowiek ożywi przeglądając zmiany ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe ;D będą zmiany, będą :)

      Usuń
  5. Zmieniaj,zmieniaj jest super:) Igorowi na pewno spodoba się w przedszkolu. Piosenkę uwielbiam:*

    OdpowiedzUsuń
  6. Obyś miała rację Madziu!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak ja się cieszę , że taka zabiegana jesteś ! Super jest jak coś się dzieje. Jak jest do kogo przemówić. Chwilo trwaj !

    A zmiany są super. I absolutnie nie przeszkadzają.

    Ależ z Ciebie komaromorderca. Chcesz zlikwidować też te po drugiej stronie drogi ? Możesz szaleć bez limitu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak ja się cieszę , że taka zabiegana jesteś ! Super jest jak coś się dzieje. Jak jest do kogo przemówić. Chwilo trwaj !

    A zmiany są super. I absolutnie nie przeszkadzają.

    Ależ z Ciebie komaromorderca. Chcesz zlikwidować też te po drugiej stronie drogi ? Możesz szaleć bez limitu ;-)

    OdpowiedzUsuń