czwartek, 6 czerwca 2013

Śpiąco...

Spać mi się chce. Jakaś obdarta z sił się stałam.
Legumina ze mnie. Nie mam werwy na nic.
Humor jest w kratkę. Ogólnie nie ma problemów do zmartwień, toteż się nie martwię.
I staram się pozytywnie patrzeć na wszystko. Ale czasami coś mi odbije i sobie chwilę powarczę, tudzież posmarkam.
Ten typ tak ma.
A pogoda nie pomaga...
Wczoraj się złapałam na tym, że miałam Oli powiedzieć jako, że "Nie lubię zimy"
Istotnie dzień ostatnio jest taki szary i ponury i gdyby nie dłuższe godziny to by można powiedzieć, iż mamy listopad...
Zerkam Ci ja sobie w pogodę, a tam mówią, że ciepło i słonecznie od soboty.
Do soboty sobie pośpię w takim razie ;) a potem trza się brać do życia.
Mam sporo do zrobienia.
Ostatnio jak zawsze byłam w bibliotece.
I jak zawsze osiem książek przytachałam.
Jestem też w trakcie załatwiania sobie kursu angielskiego.
Otóż dowiedziałam się, iż pewna pani
przychodzi do tej biblioteki by uczyć chętnych tego języka za darmo.
No taka forma wolontariatu.
Dlatego pomyślałam, że skoro nie hiszpański* to chociaż angielski sobie podszkolę/przypomnę/odświeżę.
Odkąd się nie uczę to brak mi systematyki ważnej w nauce języka.
A angielski jest przydatny.
Więc trzymajcie kciuki.
A hiszpański?
Cóż. Kogoś może znajdę. Jak nie dziś to za rok.
Albo za dwa, tudzież za dziesięć ;))
Dziwny to mam humor. Niby optymistyczny ale... pesymistyczny.
Ale dam radę, nie? ;)

 *Wciąż nie mogę znaleźć kogoś, kto mógłby mnie tego języka pouczyć. Ani nawet z kim mogłabym się pouczyć.Wiadomo, że do tego potrzeba czasu, a inni czasu jak na lekarstwo. Natomiast internetowe kursy do mnie nie przemawiają. Ich ceny też nie. Swoją drogą ostatnio zrezygnowano w jednej ze szkół z hiszpańskiego, bo... były tylko trzy chętne osoby. :o A to przecież taki piękny język!!




9 komentarzy:

  1. Tez jestem meteopata. Idzie do nas dzis jakis front i tez glowa mi peka i sama opada na klawiature. I dopiero w niedziele odzyje... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łączę się w takim razie w bólu :(

      Usuń
  2. buuu jaki humor...
    ale u mnie to samo wiec jakos sie nie dziwie...

    RUDA SIS

    OdpowiedzUsuń
  3. A u mnie upalnie a i tak jakas osowiala chodze.Ja padalo to zle,jak teraz u mnie goraco to tez jakos mi za cieplo haha:)Nie dogodzisz z ta pogoda.Bedzie dobrze Noelko*

    OdpowiedzUsuń
  4. Pogoda może kiedyś ta fajna przyjdzie;pp. Też bym musiała angielski odświeżyć. Owocnej pracy, niech leń zniknie a wróci wena:) Buziaki:**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tia:D może kiedyś :P dziękuje!

      Usuń
  5. Noelko wracaj do życia :) Szkoda czasu. Fajnie z tym angielskim! A hiszpański też mi się bardzo podoba!

    OdpowiedzUsuń