wtorek, 28 maja 2013

Leczym się!

Albowiem wczoraj dopadło mnie przeziębienie.
Bolało gardło i katar leciał.
To wpadła kumpela i poszłyśmy do niej do ogrodu.
W cienkim sweterku.
Temperatura ok 10 stopni.
I lody algida- takie litrowe ponad!!
Jak juz zjadłam dwa talerze, to wróciłyśmy.
I zapodałyśmy sobie gorącą herbatę.
I "Przyjaciółki"
Wierzcie-albo i nie. Gardło już nie boli.
Cóż... dziś pozostaje mi wciągać te lody nosem.
:PP

Wieczorem były jak zwykle seriale, a potem wizyta w "Zagajaczu" . Śmiech to zdrowie! I w moim przypadku to się sprawdza bez dwóch zdań! :))
Iguś dziś z Nami. Siostra zakończyła dwutygodniowy urlop i poszła do pracy.
Mały średnio zadowolony, zwłaszcza, że wredna ciocia zarekwirowała mu smoczka!
A i pogoda nie taka i tęsknota za mamusią...
Właśnie wrócił ze sklepu, no to lecem bawić! :))
Całusie! :***
_________________________________________________


14 komentarzy:

  1. Lecz się, lecz i to jak najprędzej:) Tylko nie wychodź już tak cienko ubrana w taką pogodę;p. Algida w tym dużym opakowaniu mniam,mniam. Ktoś mi w domu cichaczem zjadł resztę;pp. Ciotka i jak się pobawiłaś z Igorem to przeszła mu złość za smoczek??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Igor się bawić z ciotką nie chciał, ale smoczek już oddany :D

      Usuń
  2. Lecz się szybko bo choroba nie jest dobra ale ZaGAJAcz na pewno wyleczy wszystkie dolegliwości. Miłej zabawy...zobaczysz,ze złość zaraz przejdzie o tego smoka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smoczek oddany, bo pora drzemki:D dziękuje:*

      Usuń
  3. zamroziłaś Gada... czyt. wirusa... zdrowiej bo w czwartek tudzież środę się u Was melduję... a CHCEM BYĆ ZDROWA... :D

    ruda Sis

    OdpowiedzUsuń
  4. OKEJ! no niech Ci będzie:P

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi lody krzywdy nie robia,ale woda prosto z lodowki i bol gardla murowany.Zdrowka zycze*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wodę to ja piję pod przymusem:D dzięki!

      Usuń
  6. Hej lato wielkimi krokami nadchodzi a Tobie się chorować zachciało ?! Wygoń to choróbsko precz. I wpadaj do mnie na lody :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale niedobra ciocia, smoczusia zabrała :) Oj u nas też bez smoczka ani rusz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, Igotek po wakacjach w przedszkolu nie będzie miło widziany ze smoczkiem :D
      Zresztą! To już dwóipółlatek! Dorodny i poważny!:D

      Usuń
  8. Moje maluchy smokow nie lubily od poczatku. Bi dawala sobie "wcisnac" tylko przez pierwsze pol roku. Za to Nik to chyba rekord jakis pobil, bo wytrzymal ze smokiem tylko pierwszy miesiac, a potem zaczal odstawiac takie histerie, ze zaprzestalismy nawet prob "zatkania" malego rozdarciucha! ;)

    OdpowiedzUsuń