czwartek, 7 marca 2013

Niech no państwo nie pozwolą, by pomylić pepsi... z colą.

 (Chłe, chłe, chłe! Te moje rymy!)
Wczorajszego poranka wraz z siostrą, szwagrem i Igorkiem wybrałam się do Krakowa na kontrolę lekarską.
Adrian z racji szkoły musiał zostać w domu.
Potem miał na Nas czekać pod czujnym okiem babci, co jednak nie było potrzebne, bo o pierwszej byliśmy w domu, zanim wrócił.
Pojechaliśmy uzbrojeni w tabun zabawek, dwa smoczki, butelke, pampersy, itp, itd, etc.
Podróż minęła nam głośno i bardzo, bardzo wesoło i przyjemnie :D
Na miejscu po krótkim badaniu, (które trwało dosłownie pięć minut a słyszałam młodego z końca korytarza) stwierdzono znaczną poprawę.
To znaczy mały ma jeszcze nie szaleć, ale może już chodzić i stać, więc na tę okoliczność... Nic innego nie robi. :P

Jadąc zauważyłam nowe zwroty u małego, doskonale nadające się do orientacji w terenie...
I tak na przykład mały na dzień dzisiejszy potrafi mówić:
Tiam-Tam
Tiu-Tu
Oćtu-Chodź tu
Oraz:
Tsi gum- Trzy gumy

(Ale tic tac też go zadowoliły :D. Korzystając z uśpionej czujności mamy, taty i cioci zżarł całą paczkę za pięć minut. :o )

Klatajka (Wczoraj dwie godziny próbowałam rozkminąć w jak dziwny sposób wymawia moje imię. I to zaraz po Adusiowym "Takita" jest najpiękniejsza interpretacja mojego imienia. :D )
Kaka-Ciocia

Ne-Nie

Ooo tak!  
"Nie " to częste u niego słowo. Bardzo głośne i dobitne :D

Psipsi-Pepsi

Które zobaczył bilboardzie:
I:Ooo psipsi!
Ja:Nie, to cola! :P
I: NE! PSIPSI!!!

No dobra... Psipsi to było... Przepraszam. Mogę wyjść spod szafy?

Kochana siostro! Szwagrze! Igorku! Dziękuje uprzejmie za trzy fajne godziny z Wami. Zresztą... z wami zawsze jest fajnie! :* Nawet jak sie jedzie do lekarza. Aczkolwiek mam nadzieję, że prócz spotkań w domu dane nam będzie się gdzieś wybrać jeszcze. I oby nie był to szpital. :P


PS News o treści specjalnej: 
Miło mi ogłosić (bo już mogę!), iż w sierpniu powiększy nam się rodzina... Po ośmioletniej kadencji jaką jest ciociowanie dwóm przeuroczym chłopcom przyszedł czas na ciociowanie malutkiej dziewczynce... :)) Adrian i Igor zaś zostaną... kuzynami! 
Jak to dumnie brzmi, prawda? ;) 






12 komentarzy:

  1. Uwielbiam jak takie małe szkraby mówią po swojemu:) Dobre wieści ze szpitala są najlepsze. Gratulacje dla cioci jak i przyszłych rodziców:) Buziam:*:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje Ciociu :)!!!
    Twoje posty poprawiaą humorek;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Szalenie mi miło z tego powodu! :)

      Usuń
  3. Klajtalka... Tatita... :)
    Ruda

    OdpowiedzUsuń
  4. nice :-)
    Twój blog naprawdę sprawia frajde :-* Tatalio
    Kasiek.

    OdpowiedzUsuń
  5. ah dzisiaj był wypad do Dobczyc no i znów całą drogę słyszałam "tsi gum" i "tsi mniam" i nowe słowo określające babci Janinke "bama" ...........Igorku kto???...........bama!.........nie bama tylko baba !.......mama??? .......Igorku to jest baba a moja mama............bama -mama???????? opadły mi łapy po same łokcie hehe
    wiec dopisz oprócz tsi gum tsi psipsi i mniam jeszcze bamę

    przejeżam koło pizzerii - owej ukochanej naszej a Igor woła ".......mama a mniam" .......nie Igorku nie mniam ................"BABA mniiiiiiiiiiammmmmmmmmmm" pytam a masz pieniążki a Igor "nnnnnnnnnnnneeeee" i foCH ale taki mega jak stąd do Krakowa - wiec poszłam na ugodę i kupiłam TSI GUM
    JUDYTKA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe po kim nasz drogi Igorek ma taką miłość do pizzy? :> :P
      Dobrze, że kupiłaś "Tsi gum" bo ja znam siłę Igorkowego fosiurka :D:D:D:D
      "Bama" jest the best:D

      Usuń
    2. dziewczyny, moja mama dla Frania i Tosia była "bama":DDDD
      Niesamowite:)))
      tsi gum zawsze warto mieć w pogotowiu:)))
      ale fajny dzień, co tam, że z doktorkiem w tle.
      Buziam:***

      Usuń
    3. Ach te nasze podobieństwa! Zadziwiają coraz bardziej! :D
      Taak, to był dobry dzień! :))

      Usuń