niedziela, 3 lutego 2013

A tytuł uciekł do ciepłych krajów...


Nadzieja na rychłą wiosnę bezpowrotnie zdechła dziś rano gdy tylko oczęta otwarłam bowiem za oknem... Zima. Znów. Tak mnie to wkurzylo że aż poduszką w okno rąbnelam. Nie pomogło. 



Wczoraj bylam na obrzeżach Krakowa u koleżanki odebrać wózek sportowy. Poprzedni okazał się za wąski i az sie prosił o wymianę. Nowy wózek jest. bardzo ładny ale używany i musi przejść gruntowny remont. No to remontują.



Potem z rodzicami wstapilam do tzw. Kejfuja gdzie do reszty zirytowaly mnie ceny. A już ceny książek... O Jezu Miłosierny, jeszcze nie zbzibzialam by za romansidło które przeczytam raz dawać cztery dychy.
Dobrze że jest biblioteka choć tam muszę się nieźle napocic bo zazwyczaj książka pożądana jest...wyjechana...



Zaliczylam debiut pisarski w postaci artykułu na gminnej stronie i gazetce. Fajne uczucie :-)
A poza tym to moj pierworodny (Adek znaczy) na mikołajki (! w lutym!) zamówił sobie... Tableta.
Jezu a ja w jego wieku to chciałam kolejkę elektryczną albo lalkę barbie tudziez jakąs baby born. ( Bo wstyd przyznać lalkami bawiłam się do dwunastego roku życia a rzuciłam to tylko dlatego bo to obciach był. Inaczej by mi nie przeszło :-X) 



I teraz problem. Bo Dudus twardo się upiera a my musimy mu wytłumaczyć że tablet jest drogi i nie dla dzieci. W dodatku w sposób taki by nadal wierzył w Mikołaja bo na prawdę ma czas.
No ale koleżanka z klasy dostała i mu się krzywduje. 
Mam wrażenie że o to weszliśmy w bardzo kręty okres życia Adriana... 
Szczęście że lubi naukę (Najbardziej matme ) i jest fajnym chłopakiem.
Wszystko? 
Wszystko.
No to dobranoc moi kochani :-*

21 komentarzy:

  1. no to mogę sobie wybi z głowy nową łazienkę z głowy skoro młody tak wysoko mierzy - chociaż wybierajac panele w tamtym tyg.pokazał mi co mu się marzy i o dziwo to nie był tablet tylko uwaga............................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................kabina prysznicowa!!!!!!!!!!!!!!padłam i mówi : wiesz mamo kiedyś ci taką kupię i ja bede sie w niej kąpał najdłużej "
    kochany mój
    judyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kabina prysznicowa? Hahahahah:D no to słodko <3

      Usuń
  2. :* Aduś- moje serduszko <3 jak go nie kochać... :* :*

    ciocia RUDA

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak można lubić matmę? Okay, okay... Ja nie lubię, on może :D:D Ceny książek odstraszają - niestety... Gdyby nie one, miałabym stos książek w domu, a tak to mam... kilka :D
    Tablet? o.O Już? Omg :D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Młody zaobserwował u wujków tablety, no to pozazdrościł. A w dodatku koleżanka z klasy dostała go na mikołajki, więc to komplikuje sprawę. No bardzo komplikuje.

      Usuń
  4. I u mnie też nastąpił powrót zimy -.-

    OdpowiedzUsuń
  5. Natusia a może taki?
    http://www.smyk.com/smily-play-tablet-zabawka-edukacyjna,p1062031654,zabawki-gry-dla-dzieci-p

    Tosio go uwielbia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuje, dziękuje. Wezmę go pod uwagę przy urodzinach, choć uważam, że te gry jak literki, czy cyferki będą go już nudzić, bo mały już biegle czyta i pisze.
      Ale pomysł dobry:* mądra ta moja mamusia:*

      Usuń
  6. Zima powróciły chyba wszędzie, teraz też znowu sypie u mnie. Znowu będzie łopata musiała iść w ruch. Niestety ceny książek powalają. Gratulacje debiutu:) Też uwielbiam matmę, przybijam piąteczkę. A co do tableta to miała to samo z siostrą ale ona nas męczyła o komórkę bo wszyscy w klasie mają tylko ona zawsze najbardziej pokrzywdzona, bo ja z bratem komórkę miałam dopiero w gimnazjum i jej zawsze gadaliśmy, że ma jeszcze czas, ale w końcu jej rodzice w 3 czy w 4 klasie kupili. Pozdrowionka:*:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz że ze mną było tak samo? Ja chciałam komórkę w czwartej klasie, a dostałam w piątej, tylko że tak naprawdę z komórki zaczęłam korzystać w... liceum. No ale trudno jest przetłumaczyć coś takiego ośmioletniemu dziecku... :(

      Usuń
  7. 3 luty, a ta narzeka, że zima.. NIE DOGODZISZ
    Twoja herbatka lepiej smakuje, gdy mróz za oknem : p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przekonałaś mnie... niech se będzie nawet grudzien, ja NIENAWIDZĘ zimy!

      Usuń
  8. Gratuluję debiutu! ;D
    Wiesz co Ci powiem ja też sie lalkami bawiłam długo,do 14-15tego roku życia bodajże;)Zadna z koleżnek już dawno się nie bawiła a ja to robiłam "pokryjomu" ;)))
    Teraz inne czasy są, dzieci chcą komputery,tablety a nie lalki czy samochody,Szkoda;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego ja w zaparte nie dam się całkiem zelektronizować chłopakom:D zabawki i koniec.
      No ty masz ten fart że się możesz z Julą i Amelką czasem lalkami pobawić :D

      Usuń
  9. :) Rybko one zawsze chcą tego czego mieć nie mogą ;) ale przejdzie mu zobaczysz wymyśli co innego do Mikołaja daleko, podstawiaj mu pod oczy zabawki fajne :D:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Jesteś niesamowita, moje problemy przy twoich się umywają. Powodzenia w życiu.

    Zapraszam do mnie, jesli ktos z Was potrafi mi pomoc :
    zmianaswojegozycia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, choć nie postrzegam swojego życia jako problemu. :)

      Usuń
  11. tytuł uciekł i natchnienie na bloga też codziennie sprawzam a tu lllllllllliiiiiiiiiiiiiipppaaaaaaaaa
    judytka

    OdpowiedzUsuń