piątek, 28 grudnia 2012

Taka "se" notka.

Dostałam ja piękny kalendarz, piękną kartkę i pyszną czekoladę.
Od mamusi blogowej. Mamusia ta pierwsza jest nie zazdrosna aczkolwiek zdziwiona, że posiadam trzy mamusie (włącznie z chrzestną).
Jak zobaczyłam paczkę to już myślałam że ze wzruszenia śpikami prasnę.
Ale nie prasnęłam. Twardą trza być! 
Znacie Tosinków?
Ich się nie da nie znać! A już na pewno nie da się ich nie lubić!
Jest Marta-czyli moja mama nr 3, przyjaciółka i czytelniczka. Tri in łan.
Jest Karol-nie poznałam jeszcze, ale jak się ma taką rodzinę to trzeba być naprawdę super!
Jest Lubek-Zapowiedź super chłopaka-sama bym chciała takiego brata:D
Jest Tosio-Od Tosia się zaczęło bo Tosinkowo powstało początkowo dla niego. A potem się rozrosło. Mądry i wrażliwy:*
Jest Franio-Śliczny,wesoły i dzielny
 Jest Nela-Ubudziubu jakie to jest śliczne kociątko!
I jest Gaja-To znaczy jeszcze siedzi w brzuchu a ja ja już uwielbiam!
A jak ktoś chce Tosinków podczytywać to polecam!!
Są cudowni:*
I już wiem że chociażbym miała żebrać na kolanach do kogokolwiek to ja ich wyściskam osobiście!! I to w tym roku!  I Beatkę zabiorę po drodze i będziemy się ściskać na wieki wieków!
No...
We Szczepana tj 26ego spotkanie z przyjaciółmi.
W moim salonie, z choinką,kolędami i żarłem.
Dostałam zaległy prezent na urodziny.
Osobiście uważam, że coś zbzibzieli z tymi prezentami wszyscy! :o
Farbki do szkła miałam wczoraj wypróbować, jak mnie wena wzięła! Ale rzuciłam to szkło w cholerę (nie dosłownie bo mi Madzia dała takie czadowe butelki po nalewce babuni i muszę na nie dmuchać i chuchać)
i laski wpadły na herbatę.
A wena wpadła w depresję. Do tego ją dobiłam bo dziś mieliśmy księdza z kolędą i czysto miało być.
A ja nie lubię czystoooo ;(((
I weny brak. Będziemy ją przekonywać to wróci.
A moja siostra skończyła.... no urodziny miała:P nie powiem bo nie wiem czy mogę które.
Justyna to mama moich siostrzeńców, moja szoferka, piastunka, pocieszycielka, opieprzycielka.
 Siostra wielofunkcyjna :* sto lat!!!
I co jeszcze?
Nowy rok idzie! I nowe życia nadejdą.
Na świat przyjdą Gaja i Norbert, syn mojej kumpeli:)
Trza poczynić zakupy co by jako ciocia klocia obdarować maluszki
Uwielbiam takie zakupy! <3
Do wojny o matmę zostało pięć miesięcy.
Boję się, ale nie poddam.
Pokażę tym całkom kwadratowym, że ich twierdzenie talesa to pestka.
Amen.
A w ogóle to jestem wniebowzięta bo:
-Igorek kochasz mnie?
-Ba!
<3
Do napisania!

6 komentarzy:

  1. Super! I wszyscy wszem i wobec wiedzą, że Tosinki są THE BEST! :D Ty, Noel, też! Wielka jesteś! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ej, noooo....się nie bawię, bo się wzruszam ilekroć tu wchodzę.Ale, ale czymam za słowo-wiesz o co chodzi:DDD
    Dziewczyny dziękujemy:***
    aaa i jasne, że ba!
    odpowiedziałabym tak samo:))
    ps.mam nadzieję, że cytaty z kalendarza do serca przytulasz?:P

    OdpowiedzUsuń
  3. Noel, jako że dzisiaj już sylwek to wiesz, happy :*
    I żeby było zawsze naj.
    I weny!
    I miłości!
    I w ogóle :D

    OdpowiedzUsuń