sobota, 15 grudnia 2012

Dwa

Igorku! Od dziś jesteś już dwulatkiem.
Tyle lat, jesieni, zim i wiosen upłynęło.
Dwa lata o tej porze siedziałam w szkole w zimowy dzień.
Był wtorek, a ja siedziałam na matmie i jakoś w kościach już przeczuwałam, że Cię nie długo zobaczę.
Miałam rację. Oj żebyś widział ten dreszcz emocji, który przebiegł po naszej rodzinie, gdy dowiedzieliśmy się, że już tylko godziny dzielą Cię od wyjścia na ten świat.

Poczekałeś grzecznie, urodziłeś się szybko w pierwszej godzinie piętnastego grudnia.
I potem zobaczyłam Cię rano na zdjęciach. Byłeś noworodkiem, takim małym brzydalkiem,  takim jak inne noworodki.
A dla mnie byłeś najpiękniejszy na świecie. Zresztą tak samo jak dla cioć, wujków, mamy, taty i brata.

Oj gdybyś wiedział jak on się przejął tym, że będzie starszym bratem...
Dziś jesteś już duży. Coraz bardziej pomocny, lubisz rozrabiać, roznosisz dom swoim bieganiem, krzykami, śmiechem.

Kochanie!
Życzę Ci przede wszystkim zdrowia. Żebyś był szczęśliwy, byś po wakacjach mógł zadebiutować jako dzielny przedszkolaczek. (Chociaż jak na razie wcale sobie tego nie wyobrażam.) I żebyś się nigdy nie zmienił. Jesteś idealny.
Kocham Cię. Ciocia Natalia. :*

3 komentarze:

  1. nasza kochana słodycz - która na dziek głosu cioci fikał koziołki w brzuszku - to już wtedy wiedział że jest chciany i kochany przez nas wszystkich - dlatego jak wychodzimy z auta i skręcam w stronę naszego domu a nie waszego woła tatajka baba ila ttttttttttttaaaaaaaaaaatajka i jest pełno płaczu bo on che do cioci i babci :*
    judytka

    OdpowiedzUsuń
  2. Dwulatki są bardzo fajne.Jeszcze nie mają "fochów" ;)
    Sto lat dla Igorka! ;D;D;D

    OdpowiedzUsuń