czwartek, 1 listopada 2012

Ku pamięci...

Ten dzień nie jest zwykły.
A za to bardzo uroczysty.
Pełny smutku, tęsknoty i żalu.
Pełen nadziei że kiedyś sie jeszcze spotkamy.
A nawet trochę radosny... Bo ja wierzę, że po drugiej stronie jest o wiele lepiej.
Tego roku tak wiele żyć zostało zakończonych.
Chyba każdy pamięta śmierć małej Madzi?
W tym roku powinna obchodzić pierwsze urodziny.
Ale nie zazna tego. Tak jak innych rzeczy, na które część jej rodziny czekała.
Pierwsze kroki, pierwsze słowa, pierwszy tort.
I zastanawiam się czy w tym medialnym cyrku wokół jej małej osoby znajdzie sie czas na zadumę i pamięć?
Dla mnie to też był szczególny rok.
Śmierć w mojej rodzinie.
Za wczesna, zabierająca szesnastoletnie serce.
Mojego kuzyna, z którym bawiłam się jako małolata.
 Za niego, za Madzię jak i za tysiące dusz odmówię dziś modlitwę.


3 komentarze:

  1. życie Noe nie jest sprawiedliwe i to że Go już z nami nie ma i to że nie mógł poczuć radości bycia dorosłym i to że nie przytuli teraz tych którzy tak bardzo za nim tęsknią -zostaje nam tylko pamięć i modlitwa w tym ciężkim dniu - wierzę że On tam z góry nas obserwuje i widzi ile ludzi go kochało [*]dla wszystkich którzy już od nas odeszli
    judyta

    OdpowiedzUsuń
  2. Życie choć piękne tak kruche jest...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też myślę o małej Madzi. To wstrząsające jak kruche jest życie i że ktoś może takie rzeczy zrobić. Tak podłe i tak... eh, nie mam na to słów. Łzy się do oczu cisną. Tyle osób odeszło i tyle śmierci było tak bezsensownych... tak niepotrzebnych. Ciężkie myśli :(

    OdpowiedzUsuń