środa, 14 listopada 2012

A kuku!/ Liebster blog

Jestem, jestem! Wiem, że ostatnio trochę zaniedbuje pisanie, ale spowodowane jest to troszkę mniejszą niż dotychczas weną blogową. W każdym razie planuje to zmienić.
W dniu wczorajszym wylądowałam jak co tydzień w bibliotece. 
Niedawno mama wywalczyła dla mnie dowóz do jednej z bibliotek miejskich w moim rejonie. Owa biblioteka jest nowa, bardzo nowoczesna, wieeelka i z udogodnieniami dla niepełnosprawnych(brak wysokich progów, winda, podjazd) a co najważniejsze posiada bogaty księgozbiór.
Czas spędzam tam głównie w czytelni naukowej. Wczoraj przez trzy godziny czytałam nt. choroby zespołu Aspergera, oraz znalazłam pięęękny album o Meksyku. 
Niestety czytelnia naukowa wypożycza tylko książki w określone dni... I nie mogłam zabrać go do domu. Zresztą ja marzę o takim dla siebie i na własność. Żebym nie musiała go nikomu oddawać.
Do domu wróciłam za to z czterema książkami dla mnie, oraz jedną dla Adriana (nawiasem mówiąc jedną z ulubionym ksiązek mojego dzieciństwa). Jedną z wypożyczonych książek, to już nawet kończę:P
Ochh nie ma nic lepszego jak zimowe wieczory, oraz poranki w łóżku przy książce. Albo te słoneczne dni na podwórku... Książka to dobry wynalazek:))
Potem wpadłam na pomysł. Co powiedzielibyście, gdybym po każdych przeczytanych książkach pisała tutaj recenzje tego co czytam? 
Bylibyście zainteresowani?:))
Planuje też umieszczenie zakładki z linkami do moich ulubionych stron:)) na dniach na stronie pojawią się nowe rzeczy i mam nadzieję, że się spodoba:))
Dziękuje wszystkim, którzy tutaj są:*

                                                                     ***
Jestem złą blogowiczką i kumpelą i prawie zapomniałam o moim wyróżnionku które podarowała mi Beatka:*
Problem w tym, że nadal nie mam koncepcji na pytania... To może Beatka się nie pogniewa jak tylko dam odpowiedzi na jej pytania??

Więc do dzieła:

1) książka, którą zabrałabyś ze sobą na bezludną wyspę to....bo....?
Dom nad Rozlewiskiem. Bo lubię, bo mnie jakoś uspokaja, bo ciekawa, bo kocham te klimaty tej wsi...
2) Czyj plakat wisiał kiedyś/albo wisi ciągle u Ciebie na ścianie? :)
Do niedawna wisiał tam plakat mojego ulubionego zespołu-RBD
3) Czego nie może zabraknąć w Twoim życiu?
Rodziny, szczęścia i zdrowia.
4) Czyje cechy odziedziczyłaś?
Czasem wydaje mi się, że nie jestem do nikogo podobna. Taka ze mnie indywidualistka.
5) Gdybyś mogła przeżyć swoje życie jeszcze raz - co byś w nim zmieniła?
Wiele rzeczy. Nie brałabym wielu rzeczy do siebie, nie popełniła kilku błędów, nie zaprzepaściła wiele szans, nie robiłabym sobie nadziei...
6) Najpiękniejszy sen, jaki wyśniłaś był o....
Brałam ślub. :))
7) W której ławce siedziałaś w szkole?
Zawsze w pierwszej...
8) Na jaki kurs chętnie byś się zapisała?
Hiszpański, wokal,scrapbooking,decoupage,pisarski.
9) Gdybyś miała nosić kapelusz - jaki on by był? 
Nie przepadam za nakryciami głowy.
10) Chwila, której chciałabyś dożyć:
Prawnucząt :))
11) Twoja ulubiona godzina w ciągu dnia to:
Dwudziesta. Gdy już umyta kładę się w ciepłym łóżku i załączam seriale i siedzimy razem z mamą i siostrą przed TV :))

16 komentarzy:

  1. Sądzę, że pomysł z recenzjami jest świetny! Może "zmusisz" co niektórych do przeczytania czegoś ciekawego! - w tym mnie, bo ostatnio na bakier u mnie z ksiażkami xD
    Podoba mi się Twój rytuał z odwiedzaniem biblioteki. Pomyślę nad czymś podobnym, bo to jakaś dodatkowa aktywność :)
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie właśnie Martyś! I jeszcze rozwija!! Coby mi całkiem mózg na tym wolnym nie sklapciał :D
      Pomysł dobry... Tylko czy ja sobie dam radę? Ostatnią recenzję w końcu pisałam w... gimnazjum! :o

      Usuń
    2. A kto da radę jak nie Ty? :) Wspaniałe opowiadanie, ciekawe notki na blogu, to i z recenzjami Ci pójdzie świetnie :)
      W każdym razie, nie ma czasu na wymówki! Do roboty, już! :P

      Usuń
    3. Dobra, ale najpierw pozwól, że najpierw przeczytam te książki:P

      Usuń
  2. :)) tak tak, Ty dużo pisać duuuużo, żeby ja duuużo czytać ;))) Bardzo się cieszę, że piszesz - jeszcze na moje pytania proszę odpowiedzieć ;) Blog to taka szafa - im więcej włożysz tym więcej zapamiętasz :) A my z Julą idziemy do bilolety dzisiaj - już nawet książki leżą w jej przedszkolnej szafce zebym nie musiała ich dźwigać do pracy :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze. Postaram się pisać więcej. Obiecuje:D
    Oj tak, dzięki blogowi wiele rzeczy nam "nie umyka" :))
    Pochwalcie się nowymi łupami!

    OdpowiedzUsuń
  4. ReBeDe latino-pop O.o poszerzasz moje horyzonty :) to musza być fajne klimaty :) Zobaczysz, że sen się spełni, bedziesz mieć swój Dom nad rozlewiskiem, Twoje dzieci będą bardzo do Ciebie podobne i będą zawsze pilnie się uczyć w pierwszych ławkach, kursy sama będziesz prowadzić i w ogóle. Ja czarownicą jestem - hokus pokus ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ba! To są super klimaty i to nie koniecznie latino! Czasami bym powiedziała, że jest to jakiś... rock? No pop z pewnością, a czasami dance. :D

      Usuń
    2. Czarownicą!? CZAROWNICĄ!? To ja już wiem z kogo to mam! :D

      Usuń
  5. Jestem zainteresowana recenzjami. Nawet bardzo! Tak więc czytaj i zdawaj relacje. To na pewno jeszcze bardziej urozmaici twój blog i zachęci (także mnie) do czytania twoich pozycji. Tak, tak, tak. Jestem na tak.

    Fajne pytanka. Można się dużo o tobie dowiedzieć. Ej nie wiedziałam, że czytałaś "Dom nad rozlewiskiem" albo, że siedziałaś w pierwszej ławce! :D Kujonek! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kujonek. Oj nie. xD Tak było lepiej ze względów technicznych po prostu. Ano fajne, fajne pytanka:D Sama nie miałam weny żeby wypytać :/ a wszystkie trzy części "rozlewiska" przeczytałam z trzy razy!

      Usuń
  6. wiem że to pytanie nie do mnie, ale ja nie mam ulubionej godziny w ciągu doby, natomiast lubie bardzo konstruktywnie spędzony czas... nie ważne o jakiej porze dnia...
    ale te nasz wieczory, kiedy wszytkie jeszcze wspólnie mieszkałyśmy super się przeżywało... dzieki temu mam super wspomnienia... :)

    a co do książek to podziele sie z Tobą Nati no i ewentualnymi czytajacymi komentarze na tym blogu...wiec pewnego rodzaju psychoze wywołała u mnie (dorosłej kobiecie- bo jako dziecko NIENAWIDZIŁAM CZYTAĆ... a to co najczesciej czytałam to były- O ZGROZO!!!- UWAGA!!! NEKROLOGI w gazecie Dziennik Polski oczywiście co piątek gdy tata sobie juz przewetował ową gazetkę ja wchodziłam na nekrologii... i... oferty pracy :D a miałam pewnie z 10 lat) a co do książki to nbyła to nie kto inny jak ANIA Z ZIELONEGO WZGÓRZA...
    ja czytając 1 stronę czułam sie jakbym przeczytała pięć... tyle treści w kilku słowach... i jak uwielbiam film ANIA Z ZIELONEGO... to książki NIE ZDZIERŻĘ... NORMALNA PSYCHOZA.... !!!! @@@
    wiec jak dla mnie to możesz Nati pisać tylko cyfry
    1. DLA NIEROZGARNIĘTYCH
    2. DNO
    3. OBLECI
    4. DLA ZAKRĘCONYCH
    5. NORMALNA
    6. FAJNA
    7. ZAJEBISTA

    aaa... mam Twoją książkę Grocholi... przywiozę Ci ją w Mikołajki, i bede mie problem prezentu z głowy... bo Ty lubisz książki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty jesteś jednak bardziej stuknięta niż przewiduje konstytucja... :D Przywieź książke nawet przed Mikołajkami, bo ja czekam na nią od wakacji! No jak to tak!?
      A Ania z Zielonego Wzgórza była cudowna i przeczytana przeze mnie kilka razy.
      Nekrologi? Ja też czytam nekrologi! :D hahahaha

      Usuń
  7. a moze łaskawie cos napiszesz !!!!!!!!!!!!!
    judyta
    bo normalnie 2 tyg to przeginka

    OdpowiedzUsuń