poniedziałek, 15 października 2012

Wielkanoc 2012 w WIELKIM skrócie- 8 kwietnia 2012


Adrianek zakochany,
Igorek roześmiany.
Ja wciąż jeszcze w stresie przed godziną "zero" jaką jest matura, 
wciąż w potrzasku i nie wiedząca co przyniesie nadchodzące lato...
Jestem po śniadaniu wielkanocnym, objedzona tak, że nie wcisnę chyba obiadu...
A na podwórku zima... 
Oczom nie wierzę (zdążyłam przecież zmienić opony na letnie:P)
I stałam się posiadaczką kamerki internetowej...
I wyglądam w niej... Niekorzystnie.
I niech mi szanowni czytelnicy wybaczą moje lenistwo w pisaniu bloga, oraz jego wątpliwą regularność, ale do jasnej ciasnej jakoś Ja nikomu nie truję, że z komentowaniem to niektórzy na bakier! :P
Wyjątkiem, który mogę zaakceptować są Hanusia,siostra,oraz Martusia Tosinkowa :* . 
Przecież w końcu to moje kochane matki polki:*
A wy? Nie wykręcać się! 
Bo jak tupnę!(czyt. "utrącę" stópki kółeczkiem)
Albo po prostu... 
Nadal będę pisać tylko dla siebie:P
Ale chyba... wolę dla was. :)



Kochani moi! 
Z okazji wielkanocnego okresu życzę wam, żeby wasze życie układało się wyłącznie po waszej (pozytywnej) myśli.


A na dokładkę... :
 
   
 Tak gwoli przypomnienia jak wyglądam, czyli studniówka 2012:) za którą z miejsca dziękuję wszystkim, którzy w tę noc dotrzymywali mi towarzystwa:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz